"Miała serce dla każdego". Modlitewne Jerycho w Wielowsi

ks. Tomasz Lis ks. Tomasz Lis

dodane 18.03.2019 13:01

Podsumowanie modlitewnego Jerycha o łaskę beatyfikacji sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej w Wielowsi.

"Miała serce dla każdego". Modlitewne Jerycho w Wielowsi Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. ks. Tomasz Lis /Foto Gość

Przez siedem dni w klasztorach sióstr dominikanek trwało modlitewne Jerycho o łaskę beatyfikacji Matki Kolumby Białeckiej. Podsumowanie wspólnej modlitwy miało miejsce 18 marca w domu zakonnym w Wielowsi, gdzie zgromadzenie wzięło swój początek i gdzie znajdują się doczesne szczątki sługi Bożej.

Mszy św., sprawowanej w kaplicy sióstr, przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Dariusz Woźniczka, miejscowy proboszcz, ojciec Paweł Opaliński, kapelan sióstr, oraz ks. Dariusz Sidor, wicekanclerz kurii biskupiej. We Mszy św. uczestniczyły siostry dominikanki wraz z matką generalną Aleksandrą Zaręba oraz mieszkańcy Wielowsi.

Biskup Nitkiewicz mówił w homilii, że osoby współczesne Matce Kolumbie widziały w niej „anioła dobroci”.

- Wrażliwa na ludzką biedę, a tutaj, w Wielowsi, na terenach nękanych powodziami i epidemiami, była ona szczególnie dotkliwa. Matka Kolumba miała serce dla każdego. Czuła się umiłowana przez Boga i dążenie do tego, by czynić miłosierdzie jak On, było w niej czymś naturalnym, wręcz spontanicznym. Jeśli Bóg nas miłuje pomimo naszych zdrad i obojętności, jeśli przebacza konkretne grzechy, obdarza hojnie dobrem, to my również powinniśmy dążyć konsekwentnie do tego samego. Odrzućmy więc uprzedzenia, przestańmy dzielić ludzi na przyjaciół i nieprzyjaciół, zamiast koncentrować uwagę na sobie, skierujmy ją na innych. Matka Kolumba mówi nam, że nie jest to jakaś utopia, ale droga do przemiany z Bożą pomocą świata i nas samych - powiedział bp Nitkiewicz.

W tym roku w zgromadzeniu obchodzony jest Rok bł. siostry Julii Rodzińskiej, męczennicy z okresu II wojny światowej, która zmarła w obozie koncentracyjnym w Stutthof koło Gdańska.

- Tradycją jest, że 18 marca, w rocznicę śmierci naszej matki założycielki, modlimy się, prosząc o dar jej rychłej beatyfikacji. Jest to podsumowanie modlitewnego Jerycha, w które włączają się poszczególne domy zakonne. Jako jej duchowe córki realizujemy charyzmat, który ona odczytała jako zadanie dla zgromadzenia. Naszym głównym celem jest niesienie prawdy ewangelicznej najbardziej potrzebującym przez katechizację, oświatę, służbę chorym, cierpiącym i ubogim oraz różne formy ewangelizacji. Staramy się to wypełniać poprzez naszą codzienną posługę - podkreślała siostra Aleksandra Zaręba, przełożona generalna zgromadzenia.


Siostra Maria Kolumba Białecka w 1861 r. założyła w Wielowsi pierwszy klasztor dominikanek. Wyznaczone zgromadzeniu zadanie głoszenia prawd ewangelicznych najbardziej potrzebującym. Siostry zakładały szkoły, w których troszczyły się o rozwój religijny i moralny dzieci i młodzieży, opiekowały się także chorymi, wspierając ich w cierpieniu oraz towarzysząc im w godzinie śmierci.

Obecnie siostry dominikanki pracują jako katechetki w szkołach i posługują przy parafiach, prowadzą domy pomocy społecznej i otaczają opieką dzieci niepełnosprawne fizycznie i psychicznie głęboko upośledzone. Prowadzą także placówki misyjne w dalekiej Rosji i w Kamerunie. Posługują też w USA, Kanadzie, Włoszech, na Ukrainie i Białorusi. Zgromadzenie Sióstr św. Dominika obecnie liczy 357 sióstr posługujących w 56 domach zakonnych na całym świecie.