Fenomen na światową skalę

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 8/2019

dodane 21.02.2019 00:00

– W 1945 roku, jako uczeń pierwszej klasy szkoły gimnazjalnej w Kolbuszowej, zostałem aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie mury miały dwa metry grubości – wspomina 90-letni Franciszek Bator.

▲	Ostatni świadkowie tamtych wydarzeń. ▲ Ostatni świadkowie tamtych wydarzeń.
Andrzej Capiga /Foto Gość

Armia Krajowa powstała 77 lat temu. Fakt ten uczciło Koło Obwodu Nisko–Stalowa Wola Światowego Zawiązku Żołnierzy Armii Krajowej. – Niewielu zostało już żołnierzy AK, którzy fizycznie walczyli w jej szeregach. Po raz pierwszy zaczęliśmy upamiętniać członków tej formacji w 2009 roku. Wspominaliśmy wówczas żołnierzy oddziału Ojca Jana, działającego w lasach janowskich – powiedział Zbigniew Markut, prezes ŚZŻAK, Koło Obwodu Nisko–Stalowa Wola.

Głównym punktem spotkania z mieszkańcami miasta w byłej auli KUL w Stalowej Woli, na które przybyli także wojenni weterani, była prelekcja 90-letniego F. Batorego z Kolbuszowej, laureata honorowej nagrody IPN „Świadek Historii”, brata mjr. Józefa Batorego „Argusa”, jednego z siedmiu działaczy IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, zamordowanego 1 marca 1951 r. w mokotowskim więzieniu. – Brat już przed wojną był oficerem. Brał udział we wrześniowej kampanii 1939 roku. Dostał się do niemieckiej niewoli. A ponieważ znał doskonale niemiecki, udało mu się zbiec. Od razu wstąpił do konspiracji, a ona zawiązywała się w już w listopadzie 1939 roku. 14 lutego 1942 r. został członkiem AK, organizacji będącej fenomenem na skalę światową, skupiającej 350 tys. żołnierzy ochotników – wspominał pan Franciszek.

Franciszek Bator podczas okupacji jako harcerz zajmował się małym sabotażem. Po wojnie zaś w państwie podziemnym pełnił funkcję gońca. – W 1945 roku, jako uczeń pierwszej klasy szkoły gimnazjalnej w Kolbuszowej, zostałem aresztowany i osadzony w więzieniu, gdzie mury miały dwa metry grubości. Czy taki młody chłopak mógł być groźny dla władzy ludowej? Wystarczyło jednak, że nosiłem nazwisko Batory, a moi starsi bracia walczyli w AK. W prawdziwie wolnej Polsce mogłem już mówić prawdę w imieniu tych, którzy nie przeżyli – dodał weteran z Kolbuszowej.

Podczas spotkania wręczono odznaczenia „Za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej”. Z koncertem pieśni patriotycznych wystąpiła Grupa Rekonstrukcji Żołnierze Wojska Polskiego „Wrzesień 1939” Jastkowice.