Męska siła

Marta Woynarowska

|

Gość Sandomierski 48/2018

publikacja 29.11.2018 00:00

– Tegoroczny marsz ma dodatkowy wymiar z uwagi na wspaniałą rocznicę, jaką świętujemy, czyli sto lat od odzyskania przez nasz kraj niepodległości – mówi Rafał Szczypta.

Przy pomniku Bartosza Głowackiego panowie odśpiewali hymn narodowy. Przy pomniku Bartosza Głowackiego panowie odśpiewali hymn narodowy.
Marta Woynarowska /Foto Gość

– Dlatego przyświeca nam to jakże symboliczne i wymowne hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Patriotyzm powinien być obecny zarówno w sercu, jak i czynach każdego Polaka. Nie tylko od święta, nie tylko w słowach, ale w codziennym życiu, we wszystkim, co robimy. Nie egzystujemy w próżni, tylko w określonej społeczności i nasze decyzje, czyny mają wpływ także na nią, a co za tym idzie – również na losy ojczyzny – podkreślał Rafał Szczypta, przedstawiciel Rycerzy Kolumba. – Dlatego chcąc zaakcentować nasze przywiązanie do Polski i uczcić 100. rocznicę powrotu naszego państwa na mapę Europy, postanowiliśmy nazwać tegoroczną edycję Marszem Niepodległości. Na apel organizatorów, czyli Rycerzy Kolumba z Rady 15239 im. bł. męczennika ks. Jerzego Popiełuszki w Tarnobrzegu, uczestnicy przyszli z biało-czerwonymi flagami. Marsz wyruszył z parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, zatrzymując się przy kapliczce w murze okalającym park dzikowski, gdzie mężczyźni odśpiewali pieśń „My chcemy Boga”, oraz przy pomniku Bartosza Głowackiego, miejscu ważnym i symbolicznym dla mieszkańców Tarnobrzega. Śpiewem hymnu narodowego, jak zaznaczył ks. Paweł Dobrowolski, oddali hołd wszystkim bohaterom walczącym, pracującym na rzecz niepodległości Polski. VII Marsz Mężczyzn zakończył się Mszą św. odpustową w parafii pw. Chrystusa Króla.