Boża historia

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 44/2018

publikacja 01.11.2018 00:00

Trochę jazzu, trochę gospel. W Stalowej Woli niesamowity koncert dał amerykański zespół The Metro Big Band.

▲	Muzycy pochodzą  z różnych stanów USA. ▲ Muzycy pochodzą z różnych stanów USA.
Andrzej Capiga /Foto Gość

Tworzy go 18 profesjonalnych muzyków jazzowych prowadzonych przez wybitnego dyrygenta, aranżera i producenta Campa Kirklanda. – Jest on uznawany za pioniera w tworzeniu muzyki sakralnej oraz współtwórcę najważniejszych wydawnictw gatunku muzyki sakralnej w USA – mówi Marek Gruchota, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli.

Na deskach MDK zespół dał dwa koncerty. – Powstał wyłącznie na potrzeby koncertów w Polsce. Muzycy pochodzą z różnych stanów Ameryki. Przed występami, po wylądowaniu w Polsce, mieliśmy tylko jedną próbę! Po powrocie do kraju już nigdy nie zagramy w tym składzie. Metro Big Band występował już w 17 krajach, ale za każdym razem z innymi muzykami. Gramy zarówno jazzowe standardy, jak i gospel – uzupełnił Camp Kirkland. Amerykańskiej ekipie towarzyszył poznański chór Gospel Joy. – To, że razem gramy, to Boża historia. Dawno temu otrzymałam płytę z muzyką gospel. W USA pochwaliłam się nią tamtejszym muzykom. Okazało się, że jeden z nich, David Williamson, był jej producentem. On, bardzo wzruszony tym faktem, skontaktował mnie z Metro Band, w którym wcześniej grał. I tak się zaczęło. Gospel Joy to chór przepełniony energią i radością, śpiewający od ponad 20 lat. W naszym repertuarze znajdują się największe hity muzyki gospel, a także własne utwory wykonywane w języku polskim i angielskim – dodała Agata Górska-Tomaszewska, szefowa chóru. Koncerty miały charakter artystyczny i ewangelizacyjny. Żywiołowy śpiew w połączeniu z dynamiczną choreografią i barwnymi strojami sprawił, że publiczność śpiewała i klaskała w rytm muzyki. To już czwarty, wspólny występ chóru i The Metro Big Band w Polsce. Wcześniej zaprezentowali się jeszcze w Oleśnicy, Poznaniu i Środzie Wielkopolskiej.