Zestresowane pszczoły

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 39/2018

dodane 27.09.2018 00:00

300 zainteresowanych tematem pszczelarzy, weterynarzy
i naukowców wzięło udział w tegorocznym spotkaniu.

▲	Miody z pasieki Marka Olszowego z Lasek
w gminie Bojanów. ▲ Miody z pasieki Marka Olszowego z Lasek
w gminie Bojanów.
Andrzej Capiga /Foto Gość

W stalowowolskiej siedzibie Politechniki Rzeszowskiej, gdzie odbyło się forum, jak co roku pod hasłem „Stalowa pszczoła nie istnieje”, uczestnicy wysłuchali interesujących wykładów dotyczących między innymi właściwości leczniczych miodu (prof. Bogdan Kędzia z Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu), bioróżnorodności pszczelich pożytków (dr hab. Zbigniew Kołtowski z Instytutu Ogrodnictwa Zakładu Pszczelnictwa w Puławach) czy jakości pszczelego wosku (dr Ewa Waś z Instytut Ogrodnictwa, Zakład Pszczelnictwa w Puławach).

– Jeżeli pszczoła jest dobrze odżywiona, to choroby jej się z reguły nie imają. Są jednak takie, których nie da się na razie wyeliminować; mam na myśli na przykład te wywoływane przez pasożyta warroa destruktor. Dużym ryzykiem dla zapylających owadów są też nieumiejętnie stosowane środki ochrony roślin oraz stres wywołany ich nadmiernym wykorzystywaniem przez hodowców – zauważył dr Zbigniew Kotłowski.
O ile konferencja była skierowana głównie do pszczelarzy, właścicieli pasiek oraz lekarzy weterynarii, to towarzyszący
V Forum Pszczelarskiemu kiermasz zainteresował przede wszystkim mieszkańców miasta. – Kiermasz to znakomita okazja, aby odwiedzić stoiska, spróbować, a także kupić pyszne, naturalne miody z lokalnych pasiek oraz inne wyroby pszczele – dodał Grzegorz Janiec, naczelnik Wydziału Architektoniczno-Budowlanego i Środowiska w stalowowolskim starostwie powiatowym, który odpowiadał za organizację
V Forum Pszczelarskiego.
Forum, które zorganizował stalowowolski powiat, towarzyszyła wystawa sprzętu pszczelarskiego i preparatów weterynaryjnych.