Flota żółtych jednośladów

Marta Woynarowska

|

Gość Sandomierski 36/2018

dodane 06.09.2018 00:00

Do 1 listopada będzie można w Tarnobrzegu korzystać z miejskich rowerów.

Oficjalna inauguracja odbyła się w ostatnim tygodniu wakacji. Oficjalna inauguracja odbyła się w ostatnim tygodniu wakacji.
Marta Woynarowska /Foto Gość

Z kilkumiesięcznym poślizgiem 28 sierpnia ruszył system rowerów miejskich. Na prezentację przyszedł prezydent Grzegorz Kiełb (odsunięty od pełnienia tej funkcji decyzją sądu), który zainicjował projekt w ubiegłym roku.

– Prawdziwymi pomysłodawcami wprowadzenia systemu rowerów miejskich byli pracownicy Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego – Stanisław Bochniewicz i Robert Chrząstek, którzy jeździli na targi i zapoznawali się z różnymi ofertami. Nasz wybór padł na GeoVelo, jedyną firmę proponującą system bez konieczności budowania stacji dokujących. Jest on o wiele tańszy od tradycyjnego rozwiązania np. w Stalowej Woli, gdzie za trzy lata kosztował on ok. 1 mln zł, podczas gdy nasz tarnobrzeski – tylko 160 tys. zł – mówił G. Kiełb. System, zgodnie z ubiegłorocznymi zapowiedziami, miał ruszyć w kwietniu tego roku. Zdaniem Kamila Kalinki, zastępcy prezydenta, reprezentującego władze miasta podczas oficjalnej inauguracji, opóźnienie uruchomienia systemu spowodowane było błędami, jakie pojawiły się podczas jego wprowadzania. Chodziło o nierozpisanie przetargu na usługę. Za przekroczenie terminu odpowiedzialna była także firma opóźniająca prace. – Oddajemy dzisiaj mieszkańcom 80 rowerów tzw. czwartej generacji. Rowery mają koła o średnicy 26 cali bez dętek, co wyklucza ewentualność przebicia – informował Andrzej Łotocki z firmy GeoVelo. – Tarnobrzeg jest trzecim miastem w Polsce, w którym uruchomiliśmy system. Rowery rozmieszczone są w 18 punktach miasta. W tym roku będą one udostępnione do 1 listopada, w przyszłym roku zaś sezon rowerowy potrwa od 15 marca do 15 listopada. Przewidujemy także zwiększenie ich liczby do 100. Do wypożyczenia roweru konieczny jest smartfon oraz zalogowanie się i pobranie odpowiedniej aplikacji, która służy do odblokowania jednośladu. Jak zaznaczał Andrzej Łotocki, jest ona bardzo prosta w obsłudze i prowadzi użytkownika krok po kroku. Opłaty dokonuje się za pomocą operatora płatności internetowych PayU. Za pół godziny trzeba zapłacić 1,5 zł, w ciągu całego dnia opłata nie może jednak przekroczyć 9 zł. Istnieje także możliwość wykupienia abonamentów miesięcznych, 3-miesięcznych lub rocznych.