Milczenie, które przemawia

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 19/2018

publikacja 10.05.2018 00:00

46 lat temu, 1 maja 1972 roku, w kościele pw. św. Józefa Robotnika w Wydrzy po raz pierwszy odprawiono Eucharystię. Pół roku później świątynię poświęcił bp Ignacy Tokarczuk.

Odpustowa Eucharystia w parafii św. Józefa. Odpustowa Eucharystia w parafii św. Józefa.
Zdjęcia Andrzej Capiga /Foto Gość

W Wydrzy miało powstać duże osiedle mieszkaniowe dla pracowników kopalni siarki. Osiedla ostatecznie nie wybudowano, zakład przestał istnieć, a kościół (przerobiony na świątynię z gospodarczego budynku) dzięki przezorności biskupa i staraniom ks. Bolesława Pilki jak stał, tak stoi.

Parafianie zaś, obecnie około 700 osób, od tylu już lat zanoszą przed swoim patronem modły i prośby. Bo mu ufają – Najczęściej modlą się o zdrowie i taką łaskę otrzymują. Mamy w parafii dziecko z nowotworem. Jego mama i babcia często uczestniczą w nowennie i powierzają maleństwo św. Józefowi. I dzięki Bogu wraca do zdrowia. Także przed poważną operacją wierni proszą o odprawienie Mszy św. właśnie w poniedziałek, do ich św. Józefa, bo mu ufają. Nie chcą jednak, by o tym głośno rozpowiadać, ponieważ społeczność jest mała i wszyscy dobrze się znają. Zdarza się, że o odprawienie Mszy św. przed św. Józefem proszą także mieszkańcy z okolicznych parafii (Grębowa, Zabrnia, Stali), bo mają troski, które chcą jemu powierzyć. Mamy też nawyk przy jakiejkolwiek modlitwie przywoływać akt strzelisty: „Św. Józefie, módl się za nami” – mówi ks. Eugeniusz Różański, od 16 lat proboszcz parafii św. Józefa Robotnika w Wydrzy. W każdy poniedziałek w kościele w Wydrzy odprawiana jest nowenna do św. Józefa. Wierni licznie w niej uczestniczą i w ten sposób cały tydzień powierzają swojemu patronowi. W Roku św. Józefa zaczną się także przygotowania do 50. rocznicy powstania parafii. Z tej okazji odnowiony zostanie kościół, będzie przygotowana publikacja poświęcona jubileuszowi, wydany kalendarz. W planie są również pielgrzymki do polskich sanktuariów św. Józefa (byli już w Kaliszu i w Wadowicach). Wzór do naśladowania Tegorocznej Mszy św. odpustowej w Wydrzy przewodniczył ks. Mateusz Bajak. – Święty Józef to wzór wierności Bogu pomimo różnych przeciwności. Tym zaś, co w nim niezwykłe, jest milczenie. Żadna Ewangelia nie wspomina, że wypowiedział jakieś słowo. Milczenie to, paradoksalnie, do nas przemawia. Święty Józef był człowiekiem prawym, sprawiedliwym i pracowitym. Lecz nie pracoholikiem w dzisiejszym rozumieniu tego słowa; dla niego praca nie była ważniejsza od najbliższych. To też wzór do naśladowania dla współczesnych ojców; wskazuje na ważność wychowania dzieci, bliskiego z nimi kontaktu. Uczy nas uczciwości i solidności – podkreślił ks. Mateusz. – To św. Józefowi zawdzięczamy istnienie i życie naszej parafii. A dzień odpustu to czas szczególnej łaski, której Bóg udziela przez wstawiennictwo naszego patrona. Dlatego wykorzystajmy dobrze ten dzień. Zawierzmy Bogu za pośrednictwem św. Józefa te sprawy, które leżą nam na sercu, wszystkie nasze troski i zmartwienia. Podziękujmy też za wszelkie dobro, które otrzymaliśmy – dodał proboszcz, który, jak wyznał, ma szczególny kult do św. Józefa ze względu na swojego zamarłego tatę, jego imiennika.