Zmagali się z Wisłą

ks. Tomasz Lis

|

Gość Sandomierski 12/2018

publikacja 22.03.2018 00:00

70 zawodników przepłynęło wpław królową polskich rzek. Wśród odważnych miłośników ekstremalnych sportów było 16 pań.

▲	Zawody odbywały się przy pięknej wiosennej pogodzie. ▲ Zawody odbywały się przy pięknej wiosennej pogodzie.
Ks. Tomasz Lis /Foto Gość

Była to druga edycja spotkania morsów z całej Polski w siarkowym mieście. Tarnobrzeskie Zmagania z Wisłą cieszą się dużą popularnością, bo zapisy na ograniczoną liczebnie listę startową trwały tylko chwilę.

Tegoroczne zmagania morsów odbywały się przy wiosennej pogodzie. W dniu zawodów nurt rzeki był całkiem bezpieczny i wolny od kry. Zawodnicy wyposażeni w płetwy oraz bojki ratownicze musieli pokonać Wisłę wpław z przeciwległego brzegu na stronę Tarnobrzega. Zawody poprzedziła rozgrzewka i zaprawa ruchowa. Nad bezpieczeństwem zawodników czuwali ratownicy Wodnego Pogotowia Ratunkowego oraz strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych. – Wymagane jest, aby każdy z zawodników był odpowiednio przygotowany do takiego startu, a więc powinien być zaprawiony w morsowaniu, mieć dobre zdrowie i kondycję. Ratownicy zabezpieczają startujących z wody. Ważne, że pogoda nam dopisała, w rzece nie ma kry, więc mamy nadzieję, że impreza będzie w pełni udana – poinformował Waldemar Rams z Wodnego Pogotowia Ratunkowego. – Przyjechaliśmy trzyosobowym zespołem z Pruszkowa. Jesteśmy pod wrażeniem, wspaniała impreza. Woda spokojna, choć jeszcze zimna, nurt pomagał pokonać odległość. Morsuję trzeci rok, a to jest moja piąta tego typu impreza w życiu. Dodatkowa adrenalina, więc udanie spędzony dzień – mówił Michał Baranowski. Organizatorami zawodów był Klub Sportowy BodyMors Tarnobrzeg i Stowarzyszenie PiKajRo.