Tłumnie nad jeziorem

Marta Woynarowska

dodane 20.05.2016 20:13

Biegają, maszerują, spacerują, bo cenny jest każdy pokonany kilometr.

Tłumnie nad jeziorem Uczniowie Gorzyckiego Klubu Kyokushin Karate Marta Woynarowska /Foto Gość

Po ubiegłorocznej udanej akcji pomocy „Biegamy dla Kacperka” Stowarzyszenie Przyjaciół Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej oraz prowadzony przez nie Dom Dziecka w Tarnobrzegu postanowiły pójść za ciosem i kontynuować dobre dzieło.

- Wciąż spotykaliśmy się z pytaniami czy będziemy organizować pomoc dla jakiegoś dziecka - mówi Elżbieta Ramus, jedna z koordynatorek przedsięwzięcia. - To nas mocno zmobilizowało. Słyszałyśmy gdzieś, że jest mały chłopczyk, który potrzebuje protezy ręki. Wpisałyśmy w wyszukiwarkę internetową i odnalazłyśmy 3-letniego Patryka.

Chłopiec urodził się bez prawej ręki. By mógł się prawidłowo rozwijać, z uwagi na nierównomierne obciążenie zaczynają pojawiać się problemu z kręgosłupem, konieczna jest proteza ruchoma, która kosztuje 200 tys. zł.

Rodziców Patryka, którzy sami zmagają się z poważnymi chorobami, tato walczy z nowotworem, nie stać na taki wydatek. Dlatego zwrócili się z prośbą o ;pomoc do jednej z fundacji, która otworzyła specjalne konto dla Patryczka.

Niestety zbiórka przebiega bardzo powoli, a proteza potrzebna jest jak najszybciej. - Dlatego, po  udanej ubiegłorocznej akcji postanowiliśmy kontynuować ją - mówi Robert Chmiel, dyrektor Domu Dziecka. - Zwłaszcza, że nasze przedsięwzięcie ma podwójny wymiar. Z jednej strony pomagamy finansowo rodzicom chłopca, z drugiej natomiast spłacamy w symboliczny sposób dług wdzięczności wszystkim naszym dobroczyńcom. Chcemy w ten sposób pokazać, że nie jesteśmy z tych co tylko biorą, ale potrafimy i chcemy dzielić się z innymi, ofiarując to co mamy - nasze siły i serca.

Robert Chmiel mówi, że dzieci zaangażowały się w akcje. - Jedne bardziej, inne nieco mniej, ale należy wziąć pod uwagę, że wiele z nich zmaga się z problemami emocjonalnymi. Mam jednak nadzieję, że takie przedsięwzięcia uwrażliwią je na innych ludzi.

Sponsorzy, którzy postanowili wesprzeć akcję każdy pokonany kilometr wycenili na 50 gr. Dlatego każdy pokonany dystans jest na cenny. Zważywszy na ruch nad Jeziorem Tarnobrzeskim, gdzie wyznaczone są trasy biegowe, jest spora szansa, że zebrana kwota będzie całkiem przyzwoita.

Do dzisiaj, do godziny 17.30 w akcji uczestniczyły 1843 osoby, które w sumie pokonały blisko 13,5 tys. km. Wśród biegających są zawodnicy miejscowych klubów sportowych, biegowych, funkcjonariusze policji, strażacy, członkowie różnego rodzaju stowarzyszeń, przedstawiciele instytucji, urzędów.

- Dzisiaj biegają sędziowie piłkarscy okręgu Tarnobrzeg i Stalowa Wola. W sumie ok 30 osób - dodaje Robert Chmiel.

- Jeden z moich uczniów zaproponował, abyśmy pobiegli dla Patryka jako sekcja karate - mówi sensei Daniel Topolski z Gorzyckiego Klubu Kyokushin Karate sekcja Tarnobrzeg. - Zgodziłem się z uwagi na szczytny cel, mający dodatkowo walor wychowawczy, który w nauce karate jest niezwykle istotny.

Akcja „Biegamy i pomagamy” zakończy się wieczorem w sobotę 21 maja.