Zasponsorowali Czarnieckiego

ac

|

Gość Sandomierski 08/2016

publikacja 18.02.2016 00:00

Fundacja non profit Bronisławy i Tadeusza Kulczyków z Poznania zainaugurowała działalność. Jej celem jest pomaganie uczniom Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego w Nisku.

 W zarządzie fundacji zasiadają też dzieci państwa Kulczyków (z prawej) W zarządzie fundacji zasiadają też dzieci państwa Kulczyków (z prawej)
Andrzej Capiga /Foto Gość

To z pewnością historyczne wydarzenie dla naszej szkoły. Oto rozpoczyna pracę fundacja, która będzie wspierała naszych uczniów. Jest to także bardzo dobra promocja prywatnego mecenatu w naszym regionie – podkreślił dyrektor niżańskiego LO Jerzy Stelmach.

Spłacamy dług

Uroczystość odbyła się w auli liceum w obecności uczniów szkoły, nauczycieli oraz przedstawicieli władz samorządowych miasta i powiatu.

– Życiowego sukcesu nie odniósłbym, gdyby nie wpływ wiedzy i wychowania, które odebrałem od swoich wychowawców i nauczycieli. Utworzenie fundacji traktuję jako spłatę długu wobec szkoły, do której chodziłem ja i moja żona. Pomysł na powołanie fundacji rodził się prawie dziesięć lat. Mieliśmy cały czas bliski kontakt z liceum. Bywaliśmy na jego jubileuszach. Wiedzieliśmy, że jest potrzeba pomocy. Sam, będąc uczniem, też pobierałem stypendium. W fundację zainwestowaliśmy własne pieniądze. Jeżeli ktoś będzie chciał się dołączyć, nie ma sprawy – tak decyzję o powołaniu fundacji wyjaśnił Tadeusz Kulczyk. Portret rodziny fundatorów zaprezentował Marcin Folta, nauczyciel języka polskiego w niżańskim LO. Zarówno Tadeusz Kulczyk, jak i jego żona Bronisława ukończyli liceum w Nisku. Byli nawet uczniami tej samej klasy. Kilka razy w roku przyjeżdżają do Niska, bo mają tutaj rodzinę. – Tadeusz Kulczyk skończył Wydział Górniczy AGH w Krakowie. Był dyrektorem Przedsiębiorstwa Poszukiwań Naftowych w Zielonej Górze. Po latach odniósł zawodowy sukces, obejmując funkcję wiceprezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazowego SA w Warszawie. Od 2012 r. jest na emeryturze i zajmuje się wychowaniem swoich ukochanych wnuków. Jego żona, lekarz z wykształcenia, przez wiele lat była dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala w Zielonej Górze. Państwo Kulczykowie mają dwoje dzieci i troje wnuków – wyliczył Marcin Folta.

Stypendia i wolontariat

– Nasze dzieci są już finansowo dobrze zabezpieczone. Nie musimy więc ich dłużej wspierać. Możemy zatem wspomóc innych. Dzieci zasiadają natomiast we władzach fundacji, bo musi być jakaś pokoleniowa ciągłość – powiedziała Bronisława Kulczyk. Fundacja, już od tego roku, będzie przyznawać stypendia dla uczniów w czterech kategoriach: najlepszy uczeń, uczeń udzielający się społecznie, najlepszy sportowiec oraz uczeń pochodzący z ubogiej rodziny, ale osiągający przynajmniej średnią szkolną ocenę w nauce. Miesięcznie będą oni otrzymywać od 200 do 300 złotych, którymi sami będą dysponować. – Najlepiej, by wydali je na swój rozwój – dodaje pan Tadeusz. – Nasza fundacja zajmie się także upowszechnianiem w szkole wolontariatu oraz zakupem podręczników i pomocy naukowych dla dzieci z ubogich rodzin – dodała pani Bronisława. Krótką historię mecenatu od Gajusa Mecenasa aż po dziś przedstawił Konrad Krzyżak, nauczyciel historii w LO w Nisku. – Znanymi polskim mecenasami byli między innymi Jan III Sobieski i Stanisław August Poniatowski. Istotną rolę odegrał tutaj także Kościół katolicki. Wspomnę tylko Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, założoną ku pamięci św. Jana Pawła II, która wspomaga młodzież z małych miejscowości – zaznaczył. Uroczystość zakończyło podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy prezesem fundacji Tadeuszem Kulczykiem a dyrektorem LO w Nisku Jerzym Stelmachem.