Rozświetlone miasta

Andrzej Capiga, Marta Woynarowska

publikacja 23.12.2015 10:49

Tradycją stało się rozwieszanie świątecznych iluminacji zdobiących miasta. Powstała nawet swego rodzaju rywalizacja, które z nich jest piękniej udekorowane.

Rozświetlone miasta Grająca świetlna fontanna na placu Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu Marta Woynarowska /Foto Gość

Przez długie lata świąteczne oświetlenie Stalowej Woli było więcej niż ubogie. Dopiero w tym roku nowi radni zdecydowali, iż warto jednak zainwestować w wygląd miasta. Przeznaczyli na ten cel 50 tys. złotych. Mniejsze i większe dekoracje, w tym w tym gwiazdki, kule, choinki, renifery i wszelakiej maści bombki zawieszono lub ustawiono wzdłuż głównych ulic miasta: Staszica, Jana Pawła II, Okulickiego, Popiełuszki, Broniewskiego, 1-go Sierpnia oraz oczywiście na rozwadowskim rynku.

Zanim jednak włączono świetlne iluminacje, Urząd Miasta rozstrzygnął konkurs rozpisany wśród uczniów stalowowolskich szkół. Dzieci miały napisać list do św. Mikołaja, w którym proponowały, co powinien on przynieść miastu w prezencie. Zwycięzca, Emilia Siembida (zaproponowała instalację huśtawki dla niepełnosprawnych dzieci), dokonała symbolicznego włączenia świątecznego oświetlenia.

– Teraz Stalowa Wola wygląd naprawdę świątecznie. Pracuję w Nisku w cukierni. Wracam wieczorem. Nisko zawsze miało piękne dekoracje. Wstyd mi było za Stalową Wolę. Teraz czuje się atmosferę nadchodzących świąt – mówi Krzysztof Golec, mieszkaniec Stalowej Woli.

W Nisku pierwsze świąteczne ozdoby pojawiły się już 12 lat temu. Trzy lata temu, po rewitalizacji centrum miasta, zamontowano je także w Parku Miejskim i na Małych Plantach. – Duża, żywa choinka stawiano jest także na Placu Wolności. Jest to dar od mieszkańców miasta. W sezonie utrzymanie i konserwacja oświetlenia kosztuje gminę około 10 tys. zł. – powiedziała Małgorzata Jakubów, sekretarz Urzędu Gminu i Miasta Nisko.

Również Tarnobrzeg w tym roku prezentuje się, zwłaszcza wieczorową porą, znacznie ozdobniej, niż w latach poprzednich. – Bardzo podoba mi się choinka mieniąca się tysiącem światełek ustawiona na rondzie Juliusza Tarnowskiego – mówi pani Edyta. – Jestem z wykształcenia plastykiem dlatego zwracam uwagę na dekoracje. Zresztą sama bardzo lubię robić świąteczne ozdoby. Mają w sobie pewną magię i urodę niepowtarzalności.

Wiele osób przyciąga fontanna na placu Bartosza Głowackiego, z której zamiast tradycyjnej wody „tryskają” kaskady światełek. Ponieważ aura jest, jak na zimową porę, bardzo łaskawa, toteż nie dziwi widok osób siadających na ławkach otaczających fontannę, zwłaszcza, że z głośników płyną bożonarodzeniowe kolędy i pastorałki.

O świąteczną szatę swoich budynków zadbały także różne instytucje, szkoły, przedszkola. Te ostatnie stanęły nawet do konkursu na „Najładniejszy wystrój świąteczny tarnobrzeskich szkół i przedszkoli”, ogłoszony przez prezydenta miasta. Odbywa się on w dwóch kategoriach: przedszkola oraz szkoły. Spośród zgłoszonych do konkursu placówek, komisja wyłoni po trzy najładniejsze wystroje obiektów w każdej kategorii.

O wystrój zadbali również właściciele sklepów. I trzeba przyznać, że pomysłowość i oryginalność niektórych dekoracji jest zaskakująca, np. sukienka w formie choinki.