Wielcy są pośród nas

Marta Woynarowska

|

Gość Sandomierski 17/2015

publikacja 23.04.2015 00:00

– Zamontowane zostały nowe organy, zatem należało dokonać ich oficjalnej prezentacji – mówi ks. Witold Garbuliński. Tak zrodził się pomysł zorganizowania pierwszego koncertu. Wkrótce potem jednorazowe przedsięwzięcie przerodziło się w cykliczne wydarzenie kulturalne

Koncert organowo-wokalny. Scholą parafialną kieruje ks. Witold Garbuliński Koncert organowo-wokalny. Scholą parafialną kieruje ks. Witold Garbuliński
karolina grazda

Do kościoła parafialnego pw. św. Stanisława BM w Chmielowie ściągają tłumy słuchaczy złaknionych wielkiej sztuki. Także tym razem, z racji okresu wielkanocnego, odbył się koncert, podczas którego obok utworów religijnych zabrzmiały kompozycje o lekkim wiosennym charakterze.

Na barokową nutę

Publiczności zaprezentowali się miejscowi artyści: ks. Witold Garbuliński – wikariusz chmielowskiej parafii i dyrektor artystyczny koncertów, Wojciech Zych – młody mistrz organowy (wywiad z muzykiem już za tydzień), Sławomir Koper – organmistrz, Paweł Skawiński – uczeń Szkoły Muzycznej II stopnia w Sokołowie Małopolskim, oraz schola parafialna. Gościnnie wystąpili chórzyści z Niechobrza, prowadzeni przez s. Salomeę Koper, oraz młoda sopranistka Joanna Ozga, studentka edukacji artystycznej w zakresie muzyki na Uniwersytecie Rzeszowskim, finalistka ubiegłorocznej II edycji Masterclass OperaElite z maestro Marcello Bedonim. Koncert rozpoczęła transkrypcja na organy chóralnej partii „Wir setzen uns mi Tranen nieder” wieńczącego „Pasję według św. Mateusza” Jana Sebastiana Bacha, której dokonał w latach 20. ubiegłego stulecia Charles Maria Widor. Tę kompozycję, podobnie jak monumentalną Toccatę i fugę d-moll (BWV 565), wykonał Wojciech Zych. W duchu baroku utrzymany był również pierwszy utwór zaprezentowany przez Joannę Ozgę, autorstwa Francesca Durante. Swój występ śpiewaczka zakończyła „Ave Maria” Camille’a Saint-Saënsa. W nastrój świąt Wielkiej Nocy oraz obchodzonej tego dnia Niedzieli Miłosierdzia Bożego wprowadził chór męski z Niechorza, wykonując m.in. kompozycje „Alleluja, Panie nam Zmartwychwstały” oraz „Misericordias Domini” Henryka Jana Botora. Chwałę Panu zaś wyśpiewały członkinie scholi parafialnej, prezentując „Gloria in excelsis Deo” Antonia Vivaldiego.

Wiosna radosna

Beztroski, wiosenny nastrój roztoczyły pieśń „For the beauty of the Earth” Johna Ruttera oraz Allegro z „Wiosny” Antonia Vivaldiego, rewelacyjnie zinterpretowane przez ks. Witolda Garbulińskiego w aranżacji na organy. – Chcieliśmy tym dzisiejszym programem uczcić radość płynącą ze zmartwychwstania Chrystusa, ale również muzycznie wyrazić nadejście wiosny – ks. Garbuliński wyjaśnia dobór kompozycji. Pomysł zorganizowania pierwszego koncertu zrodził się po zakończeniu montażu nowych organów. Miał on być wyrazem wdzięczności dla parafian, którzy hojnie wsparli przedsięwzięcie.

Okazało się wówczas, że Chmielów i okoliczne miejscowości stanowią prawdziwą kopalnię muzycznych talentów. – Nasz region jest bardzo bogaty, jeśli chodzi o osoby umuzykalnione – zauważa dyrektor artystyczny koncertów. – Poza tym nie brakuje ludzi złaknionych dobrej muzyki, a my poprzez organizację koncertów dajemy im taką możliwość. Nie muszą jechać do odległych miejscowości jak Rzeszów, Kraków, by wysłuchać dzieł największych mistrzów. Niewątpliwie dodatkowym atutem jest wykonanie ich przez naszych miejscowych muzyków. Okazuje się bowiem, że wielcy są pośród nas, tylko należy ich wyłowić i pokazać.

Muzyk w seminarium

Mało która parafia może poszczycić się takim bogactwem organowych mistrzów jak Chmielów. Jednym z nich jest ks. Witold, który swą maestrię szlifował w… seminarium. – Idąc do seminarium w Sandomierzu, miałem ukończoną szkołę muzyczną w klasie fortepianu – opowiada ks. Garbuliński. – Miałem również za sobą pierwsze kontakty z organami. Jeszcze jako uczeń szkoły średniej zastępowałem czasami na prośbę ks. proboszcza organistę w mojej rodzinnej parafii. Przychodząc do seminarium, przyznałem się księdzu rektorowi, że ukończyłem szkołę muzyczną i tym sposobem „wskoczyłem na posadę” organisty seminaryjnego. W czasie studiów ks. Witold miał możliwość zasiąść także za organami w katedrze sandomierskiej. Swoje zamiłowanie realizuje teraz w parafii w Chmielowie, a do dalszej pracy nad warsztatem mobilizują go swoim zapałem i chęcią miejscowe dzieci oraz młodzież. – Patrząc na ich nieprawdopodobny rozwój, nie mogę stanąć w miejscu – dodaje z uśmiechem ks. Witold.