Osadnicy z sandomierskich wzgórz

ks. Tomasz Lis

|

Gość Sandomierski 05/2015

dodane 29.01.2015 00:00

Przez kilka miesięcy badano działkę przy ul. Mariackiej. Pośród kilku tysięcy wykopanych przedmiotów odnaleziono prehistoryczne obiekty – unikatowe na skalę europejską.

Archeolodzy przebadali dużą działkę w pobliżu Starego Miasta Archeolodzy przebadali dużą działkę w pobliżu Starego Miasta
Archiwum prywatne

Badania archeologiczne podjęto w związku z planowaną na tym terenie budową parkingu, który staje się konieczny w związku z dużym ruchem turystycznym w obrębie Starego Miasta. – Były to badania ratownicze. Nie szukaliśmy konkretnych obiektów ani nie był to jakiś projekt badawczy. Naszymi pracami objęliśmy całą działkę ze względu na jej położenie, które wiązało się z danymi o istniejącym tutaj wczesnym osadnictwie – wyjaśnia Stanisław Żórawski, prowadzący badania archeolog.

Osada pradziejowa

Prace trwały dobrych kilka miesięcy. Co rusz mieszkańcy i turyści zaglądali przez ogrodzenie, aby podglądać pracę archeologów i uszczknąć z tajemnic wydobywanych z ziemi. – Musieliśmy zdejmować kolejne jej warstwy, prowadząc jednocześnie prace badawcze.

Na całym terenie odkryliśmy kilka piwniczek, dołów chłonnych, studnie czy też pozostałości po budynkach oraz wykopane kiedyś głębokie rowy. Podczas badań zostało znalezionych blisko 30 tys. elementów historycznych. Są to najczęściej elementy naczyń glinianych, porcelany czy też obiekty rogowe, krzemienne i metalowe. Już wiemy, że znajdowała się tutaj osada pradziejowa z epoki kamienia. Są także ślady po osadnictwie z epoki brązu. Po odkrywanych śladach można sądzić o ciągłości osadnictwa w tym rejonie od czasów wczesnego średniowieczna – dodaje archeolog.

Obecnie, po zakończeniu prac archeologicznych, wszystkie znalezione przedmioty zostały starannie skatalogowane i będą przedmiotem wnikliwych badań. – Zajmie to kilka dobrych miesięcy, gdyż trzeba będzie przeprowadzić analizy specjalistyczne, również fizykochemiczne, służące do datowania znalezionych obiektów – dodaje.

To, co najcenniejsze

Pośród znalezionych przedmiotów historycznie najcenniejsze wydaje się rogowe narzędzie rolnicze z epoki neolitu. Według wstępnej oceny, jest ono jednym z niewielu tak zachowanych narzędzi wykonanych z poroża w Europie. Ciekawymi znaleziskami okazały się elementy z mosiądzu służące do zamykania starych ksiąg, inkunabułów.

To, zdaniem archeo- logów, pozostałość po księgach liturgicznych należących do sandomierskich kanoników, których domki usytuowane były właśnie w tym rejonie. Odnaleziono także wiele przedmiotów metalowych z codziennego wyposażenia, plomby i monety datowane od piastowskich czasów średniowiecza do początku ubiegłego wieku. – Najwięcej zabytków odkrywaliśmy w zasypanych jamach śmietniskowych i piwniczkach. Do interesujących znalezisk należą też jamy o wyżarzonych ściankach, służące niegdyś do przechowywania żywności. W ich zasypach odkryliśmy fragmenty naczyń z XI–XII wieku. Znaleziska sugerują, że znaleźliśmy fragmenty tej samej osady wczesnośredniowiecznej, na którą badacze natrafili podczas badań koło Collegium Gostomianum – twierdzi archeolog Stanisław Żórawski.

Dawny obraz miasta

Przeprowadzone badania wniosą wiele w odtworzenie średniowiecznej struktury miasta. – Odkryliśmy prawdopodobnie rów miejski z czasów średniowiecza, który mógł pełnić rolę fosy. Jeżeli potwierdzą się przypuszczenia o funkcji odnalezionego rowu, można będzie ustalić, jaki był zasięg miasta lokacyjnego, a gdzie zaczynał się teren kościelny wokół katedry. Do tej pory były tylko przypuszczenia co do miejsca przebiegu granicy. Pewnym zaskoczeniem było odkrycie dwu pochówków, których w tym miejscu nie spodziewano się. Mogą one sugerować, że właśnie w tę stronę rozszerzany był cmentarz, funkcjonujący wówczas przy katedrze. Jednak wszystkie te przypuszczenia muszą być potwierdzone w szczegółowej analizie historycznej.

Wyniki badań pokazały, że sandomierskie wzgórza cieszyły się od bardzo dawna dużą popularnością wśród pierwszych osadników. Obecność ludzi z epoki neolitycznej pokazuje, że to miejsce sprzyjało pierwszym osadnikom. Wzgórze zapewniało lepszą obronność, żyzne gleby zapewniały dobre plony pierwszym rolnikom, a bliskość rzeki Wisły zapewniała w późniejszych wiekach komunikację i transport – dodaje archeolog. Badania będą mogły powiedzieć dużo o społecznościach, które tutaj zamieszkiwały w poszczególnych epokach. – Będziemy mogli poznać ich zamożność, styl życia, a nawet dietę. Ogromne ilości wydobytych kości zwierzęcych, stanowiące zapewne pozostałości po jatkach rzeźniczych, będą znakomitym materiałem badawczym do poznania tego ostatniego zagadnienia – podsumowuje Stanisław Żórawski.