Nasze nogi obolałe

mw

|

Gość Sandomierski 31/2014

publikacja 31.07.2014 00:00

– Proszę was o modlitwę za nasze miasto i cały nasz kraj, który bardzo potrzebuje Bożej opieki – prosił ks. prał. Michał Józefczyk.

Wspólny start sprzed kościoła  na os. Serbinów Wspólny start sprzed kościoła na os. Serbinów
Marta Woynarowska /Foto Gość

Od modlitwy eucharystycznej w kościele pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnobrzegu rozpoczęli swój pątniczy trud uczestnicy XVIII Biegowej Pielgrzymki na Jasną Górę. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył i homilię wygłosił ks. prał. Michał Józefczyk. Nawiązując do przypadającego 26 lipca wspomnienia świętych Anny i Joachima, rodziców Maryi, obchodzonego jako dzień modlitw w intencji osób starszych, prosił pielgrzymów o modlitwę za seniorów.

– Przeżywamy dzień wdzięczności wobec rodziców i starszych, tak bardzo potrzebny w obecnym czasie – mówił ks. Józefczyk. – Stąd moja pierwsza prośba, pielgrzymi kochani, abyście w modlitwie towarzyszącej waszemu wysiłkowi podziękowali Panu za tych, którzy trudzili się i trudzą dla nas, za rodziców, dziadków i wszystkich seniorów – zwrócił się do biegaczy. Po Mszy św. i dopięciu ostatnich organizacyjnych formalności pielgrzymi, śpiewając swój pątniczy hymn: „Jak co roku o tej porze, kiedy ranne wstają zorze, my, biegacze z Tarnobrzegu, chcemy się pokłonić w biegu...”, wyruszyli prowadzeni przez jadącego na rowerze ks. Michała Józefczyka w drogę na Jasną Górę. W tym roku zdecydowało się pobiec 37 osób, wśród nich kilka pań. – Jestem najmłodszą stażem biegaczką – śmieje się Karolina Stec-Cybruch. – Po raz pierwszy bowiem uczestniczę w tej pielgrzymce. Dotychczas chodziłam do Częstochowy w tradycyjnych pieszych pielgrzymkach. Ale pomyślałam, że jest to doskonały sposób połączenia pasji biegania z modlitwą i zaniesieniem swoich intencji do Matki Bożej. Weteranem natomiast można nazwać Lesława Zycha z Samborca. – Nie uczestniczyłem tylko jeden raz, ale mam poważne wytłumaczenie, bo w sobotę, kiedy rozpoczynała się pielgrzymka, moja córka brała ślub. Do biegania namówił mnie Adam Maślanka. Pan Lesław biega od ponad 20 lat. W ciągu roku zalicza 40 różnych biegów, głównie długodystansowych, w tym maratony i ultramaratony. W pielgrzymce uczestniczą również osoby z Rzeszowa, które dzień wcześniej przybiegły do Tarnobrzega. Wśród nich po raz czwarty do Jasnogórskiej Pani uda się Marek Kalandyk, zagorzały pątnik, który samotnie pokonał pielgrzymi szlak do niejednego sanktuarium w Polsce i za wschodnią granicą.