Dominikańscy spadkobiercy

ks. Tomasz Lis

|

Gość Sandomierski 22/2013

publikacja 30.05.2013 00:15

Cztery wieki temu w ufundowanym przez rodzinę Ossolińskich klasztorze osiedli biali bracia. Konwent przeżywał lata świetności i zapomnienia, dziś na nowo nabiera duchowego i zewnętrznego blasku.

Można było spróbować  zakonnych smakołyków Można było spróbować zakonnych smakołyków
ks. Tomasz Lis

Jubileuszowe obchody klasztornej fundacji miały charakter promocji tego trochę zapomnianego dziś miejsca. Pierwszego dnia otwarto wystawę o chlubnej przeszłości konwentu oraz ostatnich pracach renowacyjnych. – Był to dzień skierowany do dzieci i młodzieży, by poznały bliżej historię tego miejsca. Oczywiście nie zabrakło także konkursów i sportowych rozgrywek – poinformował ks. Robert Capała, rektor podominikańskiego kościoła. Kolejnego dnia odbył się Festiwal Życia Monastycznego, na którym siostry i bracia zakonni z terenu diecezji prezentowali swoje zgromadzenia oraz realizowane charyzmaty. Podsumowaniem dnia był wieczorny koncert zespołu Dom o Zielonych Progach. – Przez te trzy dni towarzyszył gościom i pielgrzymom słynący łaskami obraz Matki Bożej Różańcowej, do którego przez wieki pielgrzymowali okoliczni pątnicy oraz przy którym duchową inspirację czerpało miejscowe Bractwo Różańcowe – dodaje ksiądz rektor.

W ostatnim dniu obchodów poklasztorną świątynię odwiedził bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodnicząc wspólnej modlitwie Mszy św. – Klimontowski zespół klasztorny, który powoli odzyskuje swoje pierwotne piękno, przywołuje wspomnienie duchownych i świeckich, którzy byli współpracownikami Boga Stwórcy, Zbawiciela i Uświęciciela. My również jesteśmy wezwani przez Boga do podobnej współpracy, do czynienia rzeczy nadzwyczajnych, wyjątkowych, a nie tylko do ocalenia „stanu posiadania”. Nic się nie zmieni, jeżeli będziemy narzekali na niesprzyjające okoliczności, jeżeli pozostaniemy w kręgu utartych schematów i metod. Musimy wyjść do świata z Ewangelią w ręku. Najskuteczniejszym sposobem obrony wartości chrześcijańskich jest ich pielęgnowanie i wdrażanie w życiu osobistym, parafialnym, w rodzinach i w społeczeństwie – mówił biskup do zebranych.