W Domu Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie, prowadzonym przez siostry służebniczki, mieszka obecnie 77 osób z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową. Jeszcze kilka lat temu było ich 67. Każda kolejna osoba to osobna historia i konkretna potrzeba opieki, której często nie dało się zapewnić gdzie indziej.
Pod koniec kwietnia do placówki trafiły trzyipółletnie bliźniaki. Dziś to właśnie DPS stał się dla nich miejscem codziennego bezpieczeństwa, opieki i terapii. Podobnie było z innymi dziećmi, które przez lata trafiały do Mokrzyszowa, ponieważ nie miały dokąd pójść.
– Kiedy zabrakło miejsca, siostry oddały własne pokoje i przeniosły się do innych pomieszczeń. Trudno powiedzieć dziecku potrzebującemu domu: "Nie mamy już miejsca" – mówi s. Teresa Bełza, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie.
DPS Tarnobrzeg-Mokrzyszów
Wśród mieszkańców są osoby, które od najmłodszych lat doświadczały choroby, opuszczenia, przemocy albo rozłąki z najbliższymi. Jest Dawid, który trafił do domu jako półtoraroczne dziecko. Jest Oskar, który mimo młodego wieku przeszedł bardzo trudne doświadczenia. Jest Zuzia, która długo tęskniła za bratem. Są także Józek i Mariusz, którzy każdego dnia modlą się za innych, oraz Tadzio, zawsze gotowy pomagać, nawet wtedy, gdy sam potrzebuje wsparcia.
Siostry podkreślają, że DPS nie jest dla mieszkańców wyłącznie placówką opiekuńczą. To miejsce, w którym znane są ich imiona, przyzwyczajenia, lęki, potrzeby i historie. Dla wielu z nich jest to jedyny dom, jaki mają.
Przez ostatnie lata w placówce wykonywano kolejne remonty i modernizacje. Część prac udało się przeprowadzić własnymi siłami i dzięki bieżącemu wsparciu. Obecnie dom stanął jednak przed inwestycją, której koszt przekracza możliwości zgromadzenia zakonnego i samej placówki.
DPS Tarnobrzeg-Mokrzyszów
Konieczne jest wykonanie zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz budowa windy dla osób mających trudności z poruszaniem się. Całość prac oszacowano na prawie 4 mln zł. Połowę tej kwoty udało się pozyskać dzięki wsparciu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Drugą połowę siostry muszą zebrać samodzielnie.
– Nie prosimy o luksus ani wygodę. Prosimy o możliwość zapewnienia bezpieczeństwa ludziom, którzy sami nie są w stanie zawalczyć o siebie – mówi s. Teresa Bełza.
Jak zaznacza dyrektor DPS, chodzi nie tylko o spełnienie formalnych wymogów, ale przede wszystkim o realne bezpieczeństwo mieszkańców. Winda ułatwi codzienne funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnością ruchową, a zabezpieczenia przeciwpożarowe są niezbędne, by dom mógł nadal służyć tym, którzy znaleźli w nim opiekę i stabilizację.
Siostry proszą o pomoc w imieniu mieszkańców. Wielu z nich nie może samodzielnie zabiegać o wsparcie, prowadzić zbiórki ani opowiedzieć swojej historii. Każdego dnia powierzają swoje życie osobom, które się nimi opiekują.
– Kiedy patrzymy na naszych mieszkańców, wiemy, że nie walczymy o budynek. Walczymy o ich dom. O miejsce, do którego wracają po terapii, gdzie obchodzą urodziny, gdzie ktoś zna ich imię i pamięta ich historię – dodaje s. Teresa.
Zbiórka na rzecz Domu Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie prowadzona jest pod adresem: https://www.siepomaga.pl/dps-tarnobrzeg








