Nowy numer 39/2020 Archiwum

Tarnobrzeg. Spotkanie w sprawie S74

Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz firmy projektującej trasę spotkali się z mieszkańcami miasta.

W hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na spotkanie informacyjne w sprawie przebiegu drogi ekspresowej S74 przybyli przede wszystkim mieszkańcy osiedli, przez które wedle kilku wariantów będzie mogła prowadzić trasa. Transprojekt Gdański sp. z o.o., przygotowujący Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego oraz materiały do wniosku o wydanie decyzji środowiskowej dla S74 na odcinku Opatów - Nisko, został do tego zobligowany na podstawie umowy zawartej z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, będącą głównym inwestorem, na co zwrócił uwagę wiceprezydent Mirosław Pluta.

- Dzisiejsze spotkanie nie jest poświęcone znalezieniu konkretnych rozwiązań, ale rozmowom, podczas których mieszkańcy mogą przedstawić swoje stanowisko i sugestie - zaznaczył Mirosław Pluta. - Chcemy znaleźć rozwiązanie jak najmniej uciążliwe i dotkliwe, być może nawet uda się znaleźć dzięki owym rozmowom taki przebieg, że nikt nie będzie musiał opuszczać swego domu.   

Również Wiesław Sowa, zastępca dyrektora ds. inwestycji rzeszowskiego oddziału GDDKiA, zaznaczył, iż mając na względzie opinie społeczności lokalnych, zobligowała projektanta trasy do zorganizowania spotkań o charakterze informacyjnym.

Sam projekt i warianty przebiegu trasy przez teren Tarnobrzega zaprezentowali przedstawiciele Transprojekt Gdański sp. z o.o. - Krzysztof Łubianka, kierownik pracowni projektowej, oraz Tymoteusz Płócienniczak.

- Opracowywane przez nas Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe służy ustaleniu tras poszczególnych wariantów, typów oraz podstawowych parametrów technicznych obiektów budowlanych. Służy także wstępnemu określeniu zakresu rzeczowego i finansowego przedsięwzięcia oraz ustaleniu jego efektywności ekonomicznej. Jego celem jest także dostarczenie informacji do podjęcia wstępnej decyzji inwestorskiej w sprawie celowości i horyzontu czasowego realizacji inwestycji, a także umożliwieniu uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach - wyjaśniał Krzysztof Łubianka. - Pierwszą decyzją administracyjną jest uzyskanie decyzji środowiskowej, po czym następuje opracowanie koncepcji programowej tylko dla jednego wybranego wariantu. Kolejny etap to projekt budowlany i decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, zwanej „decyzją ZRID”, i wreszcie przystąpienie do samej budowy - wyjaśniał K. Łubianka.

Przedstawiając kolejne etapy inwestycji, zaapelował do właścicieli, użytkowników wieczystych i spadkobierców nieruchomości, które mogą znaleźć się na trasie projektowanej S74, aby uregulowali wszystkie kwestie własnościowe, które są niezbędne w przypadku uzyskania odszkodowania za wywłaszczenie.

Tarnobrzeg. Spotkanie w sprawie S74   Spotkanie w sprawie przebiegu S74 odbyło się w hali MOSiR. Marta Woynarowska /Foto Gość

Pięć głównych wariantów: W1, W3, W4,TGD oraz 1A przedstawił inż. Tymoteusz Płócienniczak.

- W wariancie W1 trasa omija miasto Sandomierz od południa zgodnie z założeniami planów zagospodarowania obu województw. Przebiega pomiędzy miejscowościami Wielowieś i Sielec. Na przecięciu z drogą wojewódzką 723 przewidziano lokalizację węzła. Za węzłem trasa przekracza tory kolejowe relacji Tarnobrzeg - Sandomierz i Sandomierz - Stalowa Wola. Wariant W3 wchodzi łukiem w obszar gminy Tarnobrzeg po południowej stronie miejscowości Zakrzów, gdzie przecina się z drogą DW723. Następnie projektowana trasa przecina planowaną wzdłuż torów kolejowych relacji Tarnobrzeg - Sandomierz obwodnicę Tarnobrzega. Na przecięciu tras przewidziano lokalizację węzła. Za węzłem trasa przecina tory kolejowe i biegnie wzdłuż torów relacji Tarnobrzeg - Stalowa Wola. Wariant W4 przebiega przez teren powiatu i gminy Tarnobrzeg po północnej stronie miejscowości Wielowieś na długości niecałych 3 km. Na przecięciu projektowanej drogi ekspresowej i istniejącej DW723 zlokalizowano węzeł tuż przed torami kolejowymi relacji Tarnobrzeg - Sandomierz. Wariant TGD w początkowej fazie poprowadzony jest analogicznie do wariantu W3. Następnie na wysokości miejscowości Sobów odgina się na północny-wschód i po przecięciu torów kolejowych relacji Sandomierz - Stalowa Wola trasa wkracza w obszar gminy Gorzyce. Wariant 1A omija po południowej stronie miejscowość Sielec. Następnie po przecięciu się z drogą wojewódzką 723, na której zaprojektowano węzeł, odgina się i biegnie w kierunku północno-wschodnim. Powyżej miejscowości Sobów łączy się z wariantem W1 - omawiał poszczególne warianty T. Płócienniczak.

Najwięcej kontrowersji wzbudziły warianty wkraczające w obszar osiedla Zakrzów oraz przebiegające przez północną część Wielowsi, o czym świadczyły nie tylko wystąpienia przedstawicieli ich mieszkańców, ale także transparenty, jakie przynieśli ze sobą.

- Mocno zaniepokoił nas wariant południowy, dlatego razem z Bogusławem Potańskim, przewodniczącym osiedla Zakrzów, a zarazem Rady Miasta, bardzo dokładnie przyjrzeliśmy się planom, aby w konstruktywny i twórczy sposób wyjść z problemu. Zarówno W3, jak i TGD bardzo mocno wchodzą w obszar zabudowany, co nieuchronnie wiąże się ze sporymi wyburzeniami. I tu pojawia się niezwykle istotna kwestia społeczna, wynikająca nie tylko z konieczności opuszczenia swego domu czy utraty wartości nieruchomości, ale przede wszystkim z uwagi na osoby, które zostałyby zmuszone do przesiedlenia i to po raz wtóry. Wiele z nich już raz musiało wyprowadzić się z Jeziórka, które zagarnęła kopalnia siarki, teraz po raz drugi zmuszeni zostaliby do opuszczenia domostw. By jednak nie tylko krytykować, wyszliśmy z propozycją, by rozważyć przebieg tego wariantu przez nieużytki, leżące pomiędzy drogą łączącą Sielec z Sobowem a cmentarzem w Sobowie - przedstawiał racje mieszkańców Zakrzowa Paweł Paradowski. - Owszem wiązałoby się to z utratą przez niektóre osoby pól uprawnych, ale otrzymanie odszkodowania lub innego gruntu jest bezsprzecznie o wiele mniej traumatyczne od utraty domu.

O swój nowo wybudowany dom zaniepokojony był także Rafał Szymański.

Niepokój i niezadowolenie wzbudza również wariant W4 przewidujący przebieg trasy na północ od Wielowsi, czemu wyraz dała Zofia Gądek.

Uczestnicy spotkania zostali poproszeni o pobranie, a następnie wypełnienie formularzy opinii, w których ustosunkowaliby się do przedstawionych propozycji przebiegu poszczególnych wariantów. Przesłane do pracowni projektowej będą przez nią wzięte pod uwagę przy opracowywanym Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama