Nowy numer 08/2020 Archiwum

Wszechmocny w pokorze Eucharystii

Tylko wiara pozwala w białym chlebie dostrzec obecność Boga, który w wielkim darze Komunii św. przychodzi  do człowieka.

To jest Ciało moje za życie świata – to hasło Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego. Biskup Krzysztof Nitkiewicz zauważa, że wiara w Eucharystię przechodzi dzisiaj trudną próbę. „Gdyby była ona dojrzalsza, my, kapłani, celebrowalibyśmy Mszę św. z większą pobożnością, troszcząc się o jeszcze bardziej uroczystą formę zgodnie z przepisami liturgicznymi. Podobnie uczestniczyliby w niej wierni świeccy i nikt nie opuszczałby niedzielnej Eucharystii”.

Krzysztof Zuba, mąż, ojciec, rycerz Kolumba

– Wszystko miało swój początek w wyjątkowym świadectwie moich rodziców. Od najmłodszych lat mama mobilizowała mnie do modlitwy oraz do wspólnego wyjścia i uczestniczenia we Mszy św. Możliwość obserwowania jej gorliwej modlitwy i zapatrzenia w momencie Przeistoczenia w Chrystusa zaowocowała moją chęcią znalezienia się bliżej ołtarza. Byłem ministrantem i lektorem, przyglądając się z odległości kilku metrów cudowi, który ma miejsce na ołtarzu. Później na swej drodze spotkałem kolejną wyjątkową kobietę, która została moją żoną. Często uczestniczyliśmy w różnych Mszach św. Jednak po stronie mojej żony była ogromna determinacja, aby przeżywać ją wspólnie. Po przemodelowaniu mojego kalendarza niedzieli, tak aby móc Eucharystię przeżywać razem z rodziną, zaczęły się pozytywne zmiany w naszym małżeństwie. Dziś trudno mi sobie wyobrazić, abyśmy nie byli razem na Mszy św. Wspólna Eucharystia jest momentem rodzinnego spotkania z Jezusem. Jest też czasem, w którym staram się znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Na Mszy św. jestem w stanie odnaleźć spokój, uciec od zgiełku codzienności i wrócić do domu odmieniony i przekonany, że to On nade mną czuwa. Eucharystia inspiruje mnie do zapoczątkowania wielu pomysłów i dzieł, które realizujemy jako Rycerze Kolumba. Jestem przekonany, że działanie bez Eucharystii to droga donikąd.

S. Aleksandra, sandomierska klaryska

– Nasza założycielka św. Klara w Liście do św. Agnieszki z Pragi zapisała takie słowa: „Całym sercem pokochaj Tego, który cały oddał się twojej miłości”. Jeżeli Pan Jezus za nas umarł na krzyżu, dla nas zmartwychwstał i pozostał z nami – to na taką Miłość możliwa jest tylko jedna odpowiedź – całkowite ofiarowanie siebie Bogu z miłości i wdzięczności za tak wielki dar. Jest to możliwe w każdym stanie życia i na każdym jego etapie. Klasztor kontemplacyjny to takie „duchowe tabernakulum”, czyli życie obecnością Boga i dostosowanie rytmu naszego życia do rytmu, w jakim bije Jego eucharystyczne Serce. To nieustanne odkrywanie obecności Boga w mojej codzienności i dojrzewanie do składania coraz pełniejszej ofiary mojego życia dla Niego. Cicha, pokorna i ukryta przed ludzkim wzrokiem obecność Jezusa w tabernakulum jest wbrew pozorom obecnością bardzo dynamiczną i wymagającą. Pan Jezus przychodzi do naszych serc każdego dnia w codziennej Komunii św. z ładunkiem swojej miłości i uzdalnia nas do świadczenia o Nim konkretnymi uczynkami. Nie wyobrażam sobie dnia spędzonego w klauzurze bez Eucharystii, bez Komunii św. Przeżyłam takie dni w szpitalu. Wtedy brakuje czegoś, a raczej Kogoś, kto stanowi najważniejszą treść życia, jest jego sensem. Naszym życiem ukrytym za murami klasztoru i zjednoczonym z Jezusem Eucharystycznym chcemy powiedzieć dzisiejszemu światu, że Bóg jest rzeczywiście i twórczo obecny w dziejach człowieka, że bezgranicznie nas kocha i pragnie wiecznego szczęścia każdego z nas.

Ks. Dariusz Bęc, diecezjalny ojciec duchowny

– Na kartach Ewangelii nie spotkamy gdzie indziej fragmentu, w którym Jezus mówiłby o jakiejkolwiek swojej czynności: „To czyńcie na Moją pamiątkę”, jak tylko w momencie przemienienia chleba w swoje ciało i wina w swoją krew, co dokonało się podczas Ostatniej Wieczerzy. Podczas Mszy św. kapłan czyni to samo, co Chrystus uczynił w Wielki Czwartek, uobecnia ten moment. Tylko kapłanowi Jezus użycza prawa, aby wypowiedział Jego słowa „to jest Moje ciało”, „to jest Moja krew”. Nikt inny tego nie może uczynić. Dlatego Eucharystia powinna być zawsze przeżywana przez kapłana ze świadomością, że wypełnia nakaz Jezusa, wchodzi w Jego rolę, staje się jak Chrystus. Po Przeistoczeniu wypowiadamy jako wspólnota Kościoła słowa: „Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale”. Eucharystia to głoszenie męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Dziś częstym oczekiwaniem jest, by podczas Mszy św. dobrze i miło się czuć. Jeśli chcemy odkryć sens Eucharystii jako ofiary Jezusa, nie możemy zapominać, że czas Eucharystii to czas Kalwarii, moment spotkania z Tym, który z miłości pozwala się przybić do krzyża, z miłości oddaje siebie, swoje życie za życie świata. Przypomina o tym hasło Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego: „To jest Ciało Moje za życie świata”.

Urszula Surma, lekarz

– „Miłość Chrystusa przynagla nas”. To miłość Chrystusa przynagla również mnie do nieustannej wdzięczności i odpowiadania na Chrystusowe zaproszenie do codziennej modlitwy brewiarzowej, rozważania słowa Bożego i spotkania z Panem w Komunii św., częstej spowiedzi i odprawiania raz w tygodniu Godziny Świętej przed Najświętszym Sakramentem czy też podejmowania corocznych rekolekcji zamkniętych. To wszystko po to, bym ja się umniejszała, a wzrastał we mnie Chrystus, abym Jego mocą podejmowała i wypełniała zadania zgodnie z powołaniem rodzinnym, zawodowym, wspólnotowym, nieustannie pytając o wolę Bożą. To miłość Chrystusa przynagla mnie, jako małżonkę z 35-letnim stażem, do pomocy i zapraszania małżeństw sakramentalnych na adorację Najświętszego Sakramentu, wynagradzającą Sercom Jezusa i Maryi zniewagi sakramentu małżeństwa w dobie rozwodów nazywanych przez św. o. Pio „paszportami do piekła”. To miłość Chrystusa przynagla mnie, jako lekarza, do szczególnego pochylenia się nad ubogim, chorym uosabiającym Chrystusa ubogiego i cierpiącego w myśl słów św. o. Pio skierowanych do lekarzy: „Nieście chorym Boga, to będzie miało większą wartość aniżeli jakakolwiek inna posługa”. Miłość Chrystusa przynagla mnie, słabego człowieka, do nieustannego powtarzania: „Jezu, ufam Tobie” w zawierzeniu Maryi i świętym patronom. Wszystko zaczęło się 20 lat temu, podczas nocnej letniej adoracji Najświętszego Sakramentu w Medjugorju. Spotkałam Pana. W tym roku powróciłam w to cudowne miejsce, słabsza ciałem, ale umocniona Duchem Świętym.

Justyna Furdyna, studentka, animatorka oazy

– Do zrozumienia i pełnego przeżywania Eucharystii dojrzewałam długi czas. Niełatwo zrozumieć cud obecności Boga. Natomiast odkrywanie tej tajemnicy zmieniło mnie bardzo. Dziś wiem, że tej obecności Boga nie jesteśmy w stanie do końca odgadnąć, pojąć ani zrozumieć. Najlepiej Eucharystię wyjaśnia miłość. W Eucharystii możemy zrozumieć, jak bardzo Pan Bóg nas kocha. On nie pozostał z nami w ludzkim ciele, byśmy mogli się do Niego przytulić jak do każdej bliskiej osoby, porozmawiać z Nim twarzą w twarz. Został z nami w tajemnicy sakramentu, byśmy mogli się z Nim zjednoczyć jeszcze ściślej, mieć Go w swoim sercu. Dlatego moment przyjęcia Chrystusa w Komunii św. jest dla mnie niezwykłym wydarzeniem. To wtedy możemy odkryć, jak bardzo jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi, jak jesteśmy piękni Jego pięknem, święci Jego świętością. Eucharystia pozwala nam czuć się ludźmi, którym Bóg daje przywilej bycia w jedności z Nim. Jednocześnie Eucharystia uczy nas pokory, bo uświadamia nam, że to wszystko nie jest naszą zasługą, ale łaską Boga. Staram się uczestniczyć we Mszy św. rano, wtedy oddaję Chrystusowi cały dzień. Gdy nie mogę przyjąć Komunii św., czuję smutek, zazdroszczę ludziom, którzy Go przyjmują. Chcę natychmiast iść do spowiedzi, by znów radować się Jego obecnością.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama