Nowy numer 41/2019 Archiwum

Niosący Chrystusa

Są pionierami tej posługi w naszej diecezji. Idąc z Komunią św. do chorych, dzielą się z nimi swoim czasem i sercem.

Na początku byłem pełen obaw, jak zareagują ludzie z naszego osiedla, widząc świeckiego niosącego Komunię św. Po roku nie ma we mnie już takiego lęku. Gdy idziemy z Ciałem Chrystusa, wiele osób przystaje i klęka, są i tacy, którzy nie zwracają na to uwagi. Miłe jest, że wiele osób rozpoznaje nas na ulicy czy w sklepie i kojarzy z wykonywaną posługą, mówiąc: „O, to pan od Komunii Świętej” – opowiada Krzysztof Wilk z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Być dobrym jak chleb

Od ponad roku w diecezji sandomierskiej świeccy mężczyźni chodzą z Komunią św. do chorych i cierpiących. W pierwszej grupie (w 2018 r.) bp Krzysztof Nitkiewicz ustanowił blisko 60 nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Kim są mężczyźni ubrani w białe alby, niosący bursę (specjalna torebka liturgiczna służąca do przenoszenia Eucharystii) i odwiedzający z Ciałem Pańskim chorych? – Kościół stawia nadzwyczajnym szafarzom Komunii św. wysokie wymagania. Przyjęcie do tego grona obliguje do ciągłej formacji. Mają oni wyróżniać się dojrzałością wiary, zdrową pobożnością eucharystyczną i intensywnym życiem sakramentalnym. Powaga posługi wymaga od nich przejrzystego świadectwa życia chrześcijańskiego, wzorowej moralności i solidności w życiu małżeńskim, rodzinnym, zawodowym i sąsiedzkim – podkreśla ks. Dariusz Sidor, diecezjalny koordynator ds. nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. O potrzebie posługi nadzwyczajnych szafarzy w danej parafii decyduje proboszcz, jako odpowiedzialny za dobro duchowe wiernych. To na nim spoczywa obowiązek troski o to, aby osoby chore miały możliwość przyjęcia Komunii nie tylko raz w miesiącu, podczas odwiedzin związanych z pierwszym piątkiem miesiąca, ale w każdą niedzielę i święta. Jeśli sam nie ma możliwości wypełnienia tej posługi, może o nią poprosić specjalnie przygotowane i ustanowione do tego osoby świeckie. Kandydaci przechodzą czas formacji. Jest to kilka spotkań dotyczących formacji duchowej, teologicznej i praktycznej skoncentrowanej wokół sakramentu Eucharystii. – Poza wymaganiami moralnymi nadzwyczajni szafarze powinni odznaczać się pozytywnymi cechami charakteru, takimi jak otwarta i służebna postawa wobec drugich, serdeczność i łatwość nawiązywania kontaktu z chorymi i ludźmi w podeszłym wieku – dodaje ks. D. Sidor. – Dla mnie osobiście bycie szafarzem to duży impuls do osobistej formacji i duża pomoc w drodze rozwijania wiary. Jest to oddanie się Jezusowi. Szukałem tego i jestem szczęśliwy, że w taki sposób mogę posługiwać – podkreśla Krzysztof Wilk. – Wiem, że wypełniając tę posługę, mam doskonalić siebie, mam stawać się jak św. Brat Albert – dobrym jak chleb. Mam świadomość, że moje życie osobiste powinno być klarowne, by inni mogli powiedzieć: ten szafarz jest prawdziwie wierzący – dodaje Robert Głodowski z Rytwian.

Nie zastąpimy kapłanów

– W naszej parafii rok temu posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii św. podjęło czterech mężczyzn. Miałem to szczęście znaleźć się pośród nich. Po okresie formacji i ustanowieniu przyszedł czas na sprawdzenie siebie. Byliśmy pełni obaw, czy znajdą się osoby, które będą chciały przyjmować Komunię Świętą z rąk świeckich. Pierwsze wyjście z tą posługą było poprzedzone dużą pracą naszych kapłanów. Rozmawiali oni z osobami, które odwiedzają z pierwszopiątkową posługą sakramentalną. Pytali, czy chcieliby przyjmować Komunię w niedzielę i że taką posługę wykonywaliby świeccy mężczyźni. Myślę, że wiele osób początkowo miało pewne obawy, jak to będzie wyglądać, gdy taki „nie ksiądz” przyjdzie z Panem Jezusem – opowiada Krzysztof Wilk. Jak dodaje, najpierw zanosił Komunię tylko jednej osobie. Potem kolejne osoby wyraziły zgodę, by nadzwyczajny szafarz przynosił im Eucharystię. – Obecnie każdy z nas idzie w niedzielę do czterech chorych. Jest to za każdym razem niesamowite spotkanie, pełne modlitwy, ale i serdeczności oraz radości. Te osoby przyjmują nas z wielką otwartością. Często cała rodzina modli się podczas udzielania Komunii św. W Boże Narodzenie i w okresie poświątecznym wspólnie śpiewaliśmy kolędy. Osoby, które odwiedzamy, są często samotne i dla nich ważne jest, by z nimi chwilę pozostać, porozmawiać. To daje im wiele radości. Czujemy się potrzebni i Kościołowi, i tym osobom – dodaje pan Krzysztof. – Nie ma nic w życiu, co działoby się przypadkowo. We wszystkim jest zamysł Boga lub, jak mówią inni, palec Boży. Rok temu ksiądz proboszcz podczas rozmowy powiedział, że rozpoczyna się formacja nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. i on by mnie widział w tej posłudze w naszej parafii. Muszę przyznać, że ujęła mnie ta propozycja, ale i wzbudziła wiele obaw. Poprosiłem, by dał mi czas na podjęcie decyzji. W domu pomyślałem: nie na darmo dano mi imię Krzysztof, czyli ten, który niesie Chrystusa. Dziś wiem, że do tej misji wezwał mnie Pan Bóg – opowiada Krzysztof Szala z parafii pw. św. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim. Każdej niedzieli i w święta odwiedza swoich duchowych podopiecznych. – Najpierw były to trzy osoby chore i starsze. Teraz tylko dwie, bo jedna zmarła. Po Mszy św. o godz. 9 biorę Komunię św. i wyruszam niczym św. Krzysztof niosący Chrystusa na swoich ramionach. Jestem u podopiecznych kilka chwil po tym, jak kończy się transmisja Mszy św. w radiu lub telewizji. Komunia Święta jest dopełnieniem ich uczestnictwa w tej modlitwie. Są naprawdę szczęśliwi, że mogą w dzień Pański przyjąć Komunię św. – dodaje. Jak podkreśla, jego posługa nie zastępuje tej kapłańskiej. Proboszcz odwiedza nadal chorych, udzielając im sakramentu pokuty czy namaszczenia chorych. – Bycie nadzwyczajnym szafarzem to dla mnie radność, ale również wyzwanie do ciągłej pracy nad sobą. Radość płynie z tego, że mogę brać w dłonie Ciało Pańskie i nieść je chorym i potrzebującym. Początkowo zanosiłem Komunię jednej osobie, potem kolejnej. Jakiś czas temu jedna z nich zmarła, więc odwiedzam w niedziele i w święta jedną osobę. Włączenie do grona nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. to dla mnie okazja do pogłębienia życia religijnego, mobilizacja do większej pracy nad własnym wnętrzem i osobistą świętością – podkreśla Robert Głodowski z Rytwian.

Nowe zastępy

Posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. ustanowionych rok temu dodała odwagi wielu proboszczom, którzy początkowo obawiali się reakcji ludzi na taką formę posługi eucharystycznej osób świeckich. W tym roku bp Krzysztof Nitkiewicz ustanowił 20 nowych mężczyzn, którzy będą nosili Komunię św. do chorych. – Decyzja o rozpoczęciu przygotowania do podjęcia posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii św. nie była łatwa. Pierwszą propozycję otrzymałem rok temu. Jednak wtedy nie byłem jeszcze gotowy. Miałem świadomość, że to bardzo odpowiedzialna sprawa ze względu na powagę posługi, jaką miałbym pełnić. Świadomość tego, że mam nieść w swoich dłoniach Chrystusa, który jest Panem mojego życia, trochę mnie przerastała. Jednak refleksja i modlitwa pozwoliły mi podjąć bardzo ważne zobowiązanie w moim życiu. Nie ukrywam, że pomogła mi w tym formacja duchowa w ramach ruchu Domowego Kościoła. Mam świadomość wielkiej odpowiedzialności, jaka mi zostaje powierzona przez Kościół – podkreślał Mirosław Bąk z parafii św. Jadwigi Królowej w Ostrowcu Świętokrzyskim. – Decyzję o rozpoczęciu formacji podjąłem z potrzeby serca i służby osobom, które nie mają możliwości przyjęcia w niedzielę Komunii Świętej. Nie ukrywam, że pomogła mi w tym małżonka. Moja posługa wiąże się z tym, że to ona będzie musiała więcej uwagi w niedzielne przedpołudnie poświęcić dzieciom. Wiemy jednak, że jeśli coś robimy dla Pana Boga i dla innych, to czasu i sił starczy dla wszystkich – mówił Krzysztof Peryga z parafii w Dwikozach. – Podejmuję tę misję z wielką radością i odpowiedzialnością. Dla mnie osobiście jest to także wyzwanie do jeszcze większej troski o własne wnętrze i gorliwszą modlitwę. Jestem pełen ufności, że Ten, którego będziemy trzymać w naszych dłoniach, wesprze nas i da siłę do godnego wypełniania posługi – podkreśla Paweł Krzemiński z Dwikóz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL