Nowy numer 28/2018 Archiwum

Trudny krajobraz sprzed wieku

O swoim rodzinnym mieście sprzed 100 lat mówi Waldemar Stępak, historyk, znawca dziejów regionu, nauczyciel w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Tarnobrzegu.

Marta Woynarowska: Jak wyglądał Tarnobrzeg 100 lat temu?

Waldemar Stępak: Obraz miasteczka był daleki od zachwytu. Należało do jednych z najmniejszych w Małopolsce, chociaż miało rangę siedziby powiatu. W 1921 r. powierzchnia Tarnobrzega liczyła zaledwie 170 ha, podczas gdy np. pobliski Baranów Sandomierski zajmował 909 ha. W dodatku zabudowa mieściła się na zaledwie 16 ha, pozostałe tereny to były place, pastwiska i grunty orne. Miasto miało także specyficzne stosunki własnościowe, gdyż aż 78 ha z owych 170 należało do Tarnowskich, właścicieli Dzikowa. Poza tym 17 najbardziej okazałych budynków było własnością dzikowskich dziedziców. Dzierżawiły je od nich urzędy i instytucje.

Tarnobrzeg wyszedł z Wielkiej Wojny mocno zniszczony.

W przededniu wybuchu I wojny światowej w mieście było 468 budynków mieszkalnych. Działania wojenne, zwłaszcza walki toczące się w pierwszych latach konfliktu, odcisnęły się bardzo boleśnie. Zniszczono 12 budynków murowanych, 10 drewnianych i 17 gospodarczych. Bardzo ucierpiał kościół dominikanów, a we wrześniu 1914 r. spłonął ratusz miejski. Do 1927 r. odbudowano 17 budynków mieszkalnych, 15 gospodarczych oraz naprawiono 3 uszkodzone. Ponadto wzniesiono 38 nowych zabudowań. Mimo stopniowego usuwania zniszczeń wojennych obraz miasta przedstawiał się dość nędznie. Jeszcze w 1935 r. lustrator urzędu wojewódzkiego we Lwowie w odniesieniu do siedziby urzędu miejskiego, mieszczącego się w drewnianym budynku przy ul. Piłsudskiego, zauważył: „Dach zgniły i podziurawiony przecieka tak, że w czasie deszczu urzędnicy usuwają akta w obawie przed zniszczeniem ich przez wodę deszczową. Wygląd zewnętrzny nie robi zupełnie wrażenia urzędu, a w stosunku do urzędów gmin wiejskich w powiecie wygląda najnędzniej”. Z tego samego roku pochodzi również inna uwaga, z której można dowiedzieć się, że „miasto pod względem sanitarnym i higienicznym jest ogromnie zaniedbane”. Nie ma co ukrywać, że przez większość dwudziestolecia międzywojennego Tarnobrzeg zachował wygląd prowincjonalnego miasteczka, w którym przeważała drewniana parterowa zabudowa. Ponadto miasto szpeciło ponad 200 stodół i komórek, które stały nie tylko na peryferiach, ale również w centrum. Brukowane były tylko nieliczne uliczki przylegające do rynku. Wobec braku wodociągów i kanalizacji wodę czerpano ze studni, nieczystości zaś wylewano wprost na ulice. Coś drgnęło w wyglądzie miasta dopiero na parę lat przed wybuchem II wojny.

Czy w tak ponuro rysującym się krajobrazie były jakieś jasne strony?

Na szczęście tak. I to bardzo jasne – niezwykłe wręcz bogactwo prężnie działających organizacji społecznych i kwitnące życie kulturalne. Bardzo szybko po zakończeniu I wojny swoją działalność reaktywowały powstałe jeszcze w okresie autonomii Galicji m.in. Kasa Stefczyka, Związek Strzelecki, Spółdzielnia Rolniczo-Handlowa „Gleba”, Towarzystwo Szkoły Ludowej, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” oraz kółka rolnicze. W początkach lat 30. funkcjonowało aż 28 polskich i 17 żydowskich organizacji, a należy dodać, że w 1931 r. Tarnobrzeg liczył zaledwie 3643 mieszkańców, w tym 2226 wyznania mojżeszowego. Powstały w naszym mieście oddziały Ligi Morskiej i Kolonialnej, a nawet Polskiego Towarzystwa Esperantystycznego. Wszystkie te organizacje doskonale wypełniały braki w działaniach administracji państwowej i samorządowej. I to akurat do dzisiaj się nie zmieniło. Przecież organizacje pozarządowe wciąż wyręczają państwo w niejednej dziedzinie. Jasnym punktem było również szkolnictwo. W 1920 r. działały 6-klasowe szkoły – żeńska i męska, które cztery lata później przekształcono w 7-klasowe. Dodatkowo przy męskiej funkcjonowała Publiczna Dokształcająca Szkoła Zawodowa. W 1929 r. zaś rozpoczęła działalność szkoła rolnicza, której poświęcenie odbyło się przy okazji wizyty prezydenta Ignacego Mościckiego w Tarnobrzegu. Najważniejszą placówką była jednk Szkoła Realna, przekształcona w 1921 r. w gimnazjum koedukacyjne. W 1920 r. 22 uczennice rozpoczęły naukę w Prywatnym Seminarium Nauczycielskim.

Jest Pan historykiem, ale i samorządowcem. Jak z tej perspektywy postrzega Pan tamten i dzisiejszy Tarnobrzeg?

Dzieje zatoczyły koło – po 81 latach Tarnobrzeg znowu powrócił do rangi powiatu, kiedy w wyniku reformy administracyjnej w 1999 r. przestał być siedzibą województwa. Poza tym niestety niewiele zmieniło się w sytuacji finansowej, bo najwidoczniej lubimy zadłużenie. W 1935 r. majątek miasta wynosił 484 tys. zł, z czego zadłużenie długoterminowe w kapitale sięgało blisko 264 tys. zł. Najwidoczniej lubimy tradycję. (uśmiech)

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma