Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ziemniaki od św. Tekli

„W dzień świętej Tekli, ziemniaki będziem piekli”, to hasło pikniku, który od lat odbywa się w Dębnie koło Rakowa.

Tradycja pieczenia ziemniaków w dzień św. Tekli odrodziła się kilka lat temu. Związana jest z dominującą w regionie uprawą ziemniaków, jak również z kultem św. Tekli, której figura stoi na miejscowym rynku.

Liturgiczne i kalendarzowe wspomnienie wypada w samym centrum ziemniaczanych wykopek. Inicjatorem obchodów św. Tekli był ks. Henryk Krawczyk, który kilkanaście lat temu zainicjował odpusty w Dębnie, aby uczcić patronkę. Miejscowe władze, aby podkreślić, że gmina ziemniakiem stoi włączyły się do religijnych obchodów organizując od ponad 10 lat festyn pieczenia ziemniaków.

Ziemniaki od św. Tekli   Upieczono ponad tonę ziemniaków Jarosław Kubalski /Radio Kielce W tym roku pogoda nie sprzyjała świętowaniu, jednak padający deszcz nie odstraszył mieszkańców regionu, aby przybyć na świętowanie i skosztować lokalnego przysmaku, pieczonego ziemniaka. W tym roku upieczono ich aż tonę. - Już od wczesnych godzin rannych rozpalaliśmy ognisko, by dobrze przygotować podłoże do pieczenia ziemniaków. Pierwsze włożyliśmy do ognia przed godziną 10, by po dwóch godzinach można je było jeść. I jak co roku będziemy je piekli, aż do nocy, aż wydamy przygotowaną tonę - mówił jeden z pracowników Urzędu Gminy w Rakowie.

Ziemniaki od św. Tekli   Pieczenie ziemniaków w Dębnie Jarosław Kubalski /Radio Kielce - Uroczystość świętej Tekli ma w naszej gminie długoletnią tradycję. W dzień Świętej Tekli odbywa się miejscowy odpust dlatego zawsze zaczynamy Mszą świętą. Dziękujemy rolnikom za plony, mieszkańcom za współpracę. Chcemy także promować naszą gminę tym wydarzeniem i lokalnym produktem, bo Raków ziemniakiem stoi - mówiła Alina Siwonia, wójt gminy Raków. Oprócz ziemniaka można było spróbować innych smakołyków, o co zadbały panie z lokalnych kół gospodyń wiejskich. - Oprócz różnego rodzaju ciast, gorącego barszczyku i uszek z mięsem, przygotowałyśmy potrawę ziemniaczaną, bo w dzień świętej Tekli nie może jej zabraknąć. Zapieczone ziemniaczki z boczkiem, cebulką i kiełbasą zachwalają wszyscy - mówiła Jolanta Domoń z koła Ociesęki.

Ziemniaki od św. Tekli   Miejscowy przysmak ściąga smakoszów z całego regionu Jarosław Kubalski /Radio Kielce Na scenie wystąpiły dzieci i młodzież w konkursach śpiewaczych i tanecznych. Zgodnie z tradycją ludową, chłopi z regionu świętokrzyskiego, w dzień św. Tekli - 23 września rozpoczynali wykopki. Wieczorami rozpalano na polach ogniska, aby pieczonymi ziemniakami pożywić się po ciężkiej pracy. Wykopanie i zebranie wszystkich plonów z pól musiało zakończyć się przed dniem św. Jadwigi, czyli 16 października.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama