Nowy numer 47/2020 Archiwum

Polscy Rosjanie

Ludzie i historia. Przyjechał do Osieka i gdy zobaczył piękno okolicy, wzniósł ręce ku niebu ze słowami „Bogu niech będą dzięki, że mnie tu sprowadził”. I tu wybudował pałac, który nazwał „Dzięki”.

„Philidor Północy”

Zamiłowanie Pogodina do królewskiej gry podzielał jego zięć Aleksander Petrow. Tak brzmiało oryginalne nazwisko szachowego mistrza, które w czasie transkrypcji na polski zostało zapisane przez przedwojennego urzędnika jako Pietrow i tak pozostało do dzisiaj. Aleksander Petrow urodził się w 1794 r., był zatem niemal równolatkiem swego teścia. Grę w szachy rozpoczął jako kilkulatek i szybko stał się w tej dziedzinie niekwestionowanym mistrzem. Mając zaledwie 15 lat, pokonał uchodzącego za mistrza szachowego A. Koliewa. W późniejszych latach jego przeciwnikami byli m.in. Carl Jänisch oraz Siergiej Urusow. Miał na swoim koncie również książkę „Gra w szachy”, wydaną w 1824 roku. Chętnie publikował swoje zadania w czasopismach, w tym w „Tygodniku Ilustrowanym”. Z racji nieskrywanej fascynacji Philidorem zyskał miano „Philidora Północy”. – Z informacji, do których dotarłem, wynika, że był prawdopodobnie wykładowcą na Politechnice Petersburskiej. W 1840 r. Pogodin ściągnął do Polski jego oraz swą córkę, będącą już wówczas panią Petrow. W Warszawie objął stanowisko ministra w Radzie Administracyjnej Królestwa Polskiego.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama