Nowy numer 48/2020 Archiwum

Dokąd zmierzasz, oświato?

Edukacja. Czy możemy się spodziewać, że na najbliższej sesji Rady Miasta nie będzie przedstawiona uchwała intencyjna o likwidacji Przedszkola nr 6? – pytała prezydenta Tarnobrzega radna Anna Pekar.

– Każdy, powtarzam, każdy wariant wywołałby protesty. Dlatego będę bronił przedstawionych propozycji, bo na podstawie rzeczowych przesłanek uważam je za optymalne. Dalsze gigantyczne dopłaty grożą miastu katastrofą finansową. Ostatecznie sieć przedszkoli i szkół pozostała niezmieniona, ale problem pozostał, a wydatki na oświatę sięgnęły bez mała 50 procent budżetu miasta, zaś zobowiązania wynoszą dzisiaj już 24 mln zł. Z zamykaniem szkół, przekazywaniem ich prowadzenia stowarzyszeniom zmierzyło się w ostatnich latach wiele samorządów w naszym regionie. Najbardziej bodaj znaczącej reformy sieci oświatowej wraz z obecnym rokiem szkolnym dokonał Ostrowiec Świętokrzyski. Od nowego roku szkolnego funkcjonuje w mieście nowa sieć szkół podstawowych i gimnazjalnych. Od września przestały funkcjonować szkoły podstawowe nr 8, 11, 12 oraz Gimnazjum nr 2. – To niezwykle trudne zadanie musi zostać jak najszybciej zrealizowane – mówił wówczas prezydent Jarosław Górczyński. – Planowana reorganizacja podyktowana jest postępującym niżem demograficznym, który przekłada się na liczbę dzieci uczęszczających do ostrowieckich szkół. Szkoda, że reforma oświaty w Ostrowcu Świętokrzyskim wzbudza tak wiele negatywnych emocji, i to pomimo ewidentnego faktu, jakim jest drastyczny spadek liczby uczniów. W ciągu ostatnich 10 lat liczba uczniów uczęszczających do tamtejszych szkół spadła o połowę, z 8 tys. zostało ich obecnie 4 tys. A tendencja spadkowa nadal się utrzymuje. Tymczasem sieć szkół w tym czasie nie uległa zmianie, by dostosować się do nowych realiów. Niewypałem okazała się natomiast decyzja niżańskich radnych, którzy postanowili zamknąć Szkołę Podstawową w Wolinie, do której uczęszcza 45 dzieci i której infrastruktura pozostawia wiele do życzenia. Niektóre klasy liczą zaledwie po kilku uczniów, a na ich utrzymanie gmina musi wydać ok. 15 tys. zł rocznie, podczas gdy subwencja oświatowa to tylko 8 tys. zł.

Decyzję radnych o likwidacji szkoły uchyliła Małgorzata Chomycz-Śmigielska, wojewoda podkarpacki. Powodem było uchybienie formalne, polegające na niepoinformowaniu związków zawodowych o planach zamknięcia placówki na 30 dni przed podjęciem stosownej uchwały. Opozycja podkreśla, że władze Niska od lat nie mają pomysłu na rozwiązanie problemu z oświatą. Brakiem planów na wyjście z coraz bardziej nabrzmiewającej sytuacji wykazuje się jednak zdecydowana większość samorządów. Powodem jest zwykle społeczny opór wobec zamykania szkół czy przedszkoli.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama