Nowy numer 25/2018 Archiwum

Święte panie

Od ponad stu lat działają w Klimontowie. Opiekują się dziećmi, edukują młodych i wspomagają najbardziej potrzebujących. Mimo że nie noszą habitów, są świadkami zakonnego oddania.

W klimontowskim siostrzanym przedszkolu od rana ruch. Maluchy przyprowadzane przez rodziców trafiają w dobre ręce pań wychowawczyń i sióstr zakonnych. Nawet gdy któreś zatęskni czy zapłacze, to wie, że w ich ramionach może zawsze znaleźć pocieszenie. Niemal jak w ramionach mamy. – To przedszkole powstało w 2010 r., jednak jego tradycje sięgają czasów sprzed I wojny światowej, kiedy przybyły tutaj pierwsze siostry. Najpierw założyły ochronkę, potem sierociniec, a potem przedszkole – opowiada siostra Joanna Bartoszczyk.

Pomocnice igły

Podobnie jak wiele zgromadzeń bezhabitowych, Siostry Najświętszego Imienia Jezus swoje początki mają w czasach, gdy Polska pozostawała pod zaborami, a życie zakonne było surowo ograniczane. Dzięki działalności bł. Honorata Koźmińskiego swoją aktywność rozpoczęły wtedy zgromadzenia działające w ukryciu, nienoszące habitów.

– Zgromadzenie założyła sługa Boża Franciszka Maria Witkowska, formowana przez bł. Honorata. Głównym zadaniem sióstr było niesienie pomocy religijnej, moralnej i materialnej rękodzielniczkom. Siostry miały pomagać szczególnie kobietom poprzez edukację i fachowe przygotowanie rękodzielniczek do pracy zawodowej – mówi siostra Joanna. Dlatego już na samym początku założyły w Warszawie pracownię krawiecką „Dźwignia”, gdzie prowadziły kursy i szkolenia zawodowe dla kobiet. – Do 1922 r. siostry występowały wobec władz z pozycji osób świeckich i prowadziły swoje zakłady jako osoby prywatne, gdyż nie posiadały osobowości prawnej. W strukturach Kościoła jesteśmy zgromadzeniem na prawach papieskich o charakterze apostolskim – dodaje s. Joanna.

Klimontowskie siłaczki

Do Klimontowa siostry trafiły dzięki posłanniczkom Serca Jezusowego, które miały tutaj swój dom generalny. To one poprosiły bł. Honorata o pomoc, gdyż ze względu na wiek nie były w stanie wypełniać swoich zadań. – Siostry od samego początku zaopiekowały się starszymi zakonnicami i zaangażowały się w pomoc dzieciom i młodzieży. Otworzyły ochronkę prowadzoną dzięki pomocy Sandomierskiego Towarzystwa Dobroczynności, a po zakończeniu pierwszej wojny światowej, od 1919 r., sierociniec. Zorganizowały także pracownię krawiecką, gdzie uczyły dziewczęta zawodu i je zatrudniały – opowiada siostra Joanna.

Działalność sióstr znalazła uznanie mieszkańców, którzy widzieli ich zaangażowanie na rzecz potrzebujących i doceniali świadectwo pobożnego życia; nazywali je „świętymi paniami”.

Nowe wyzwania dla zgromadzenia przyniosły czasy drugiej wojny światowej, podczas których siostry dalej opiekowały się sierotami, ale także nie zaprzestały kształcenia. – W naszych archiwach znajdują się świadectwa ukończenia szkoły zawodowej datowane na rok 1942. Siostry zaangażowały się także w działalność konspiracyjną oraz ratowanie żydowskich dzieci – podkreśla siostra Joanna. Niełatwe były dla zgromadzenia lata powojenne, gdy władze komunistyczne odebrały zgromadzeniu prawo do prowadzenia działalności opiekuńczej i wychowawczej. Siostry powróciły do swojego ukrytego życia i jako osoby świeckie realizowały swój charyzmat. Po zmianach społeczno-politycznych na nowo prowadzą przedszkola i odnawiają pracę edukacyjną z młodymi. – W naszym przedszkolu mamy obecnie pod opieką 40 maluchów. Wraz z grupą młodzieży organizujemy okolicznościowe przedstawienia o charakterze religijnym i patriotycznym. Mimo upływu lat i zmieniającej się rzeczywistości nadal potrzebne jest nasze ciche świadectwo oddania się Bogu i umiłowanie drugiego człowieka znajdującego się w potrzebie – podsumowuje siostra.

Zakonnym okiem

siostra Joanna, przełożona domu
Obecnie na terenie diecezji mamy dwa domy zakonne. Jeden tutaj, w Klimontowie, gdzie mieszka i pracuje 9 sióstr, oraz drugi w Sandomierzu, gdzie siostry pracują przy katechezie i w kurii diecezjalnej. Naszym charyzmatem jest działalność apostolska na kilku płaszczyznach: społeczno-charytatywnej, opiekuńczo-wychowawczej i oświatowej. Według ustaw zakonnych nosimy skromne ubrania świeckie, co nie przeszkadza w realizowaniu naszego charyzmatu, a niejednokrotnie je ułatwia. Wstępując do zgromadzenia, otrzymujemy imię zakonne wraz z duchową tajemnicą, np.: siostra Joanna od Miłosierdzia Bożego. Jesteśmy również obecne na misjach w Afryce Południowej, w Namibii. Po wielu latach z naszą posługą powróciłyśmy także na Litwę.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma