Nowy numer 49/2020 Archiwum

Emocje na starówce

Wizytówka miasta – rynek – od lat oczekuje na rewitalizację.

Ponieważ koncepcje rewitalizacji budzą wiele emocji, władze miasta zaprosiły mieszkańców do dyskusji. Poinformowano staszowian, że jeśli żadna z koncepcji nie zostanie wybrana, Urząd Miasta będzie musiał zapłacić kary umowne za rozwiązanie umowy. Na tym spotkaniu zabrakło rozumiejących znaczenie słowa „starówka” ekspertów, którzy zwróciliby uczestnikom spotkania uwagę, że stare miasto nie zintegruje się z nowatorskimi rozwiązaniami. Ostatecznie mieszkańcy uczestniczący w spotkaniu byli skłonni przyjąć drugą koncepcję zaproponowaną przez krakowską firmę po wprowadzeniu pewnych modyfikacji. Drugi projekt rewitalizacji rynku sporządzony przez krakowską firmę Czegeko zakłada pełną likwidację zieleni i nasadzenie nowej. W tej wersji pomnik Tadeusza Kościuszki jest przeniesiony poza plan ratusza, na północno-wschodnią część rynku w kierunku ulicy Kościelnej. Na rynku znajdzie się fontanna. Ruch samochodów odbywałby się ulicami Krakowską i Opatowską. Pozostałe drogi wzdłuż pierzei północnej, wschodniej i południowej byłyby jednokierunkowe. Przed ratuszem wzdłuż ulic Krakowskiej i Opatowskiej powstałoby przejście podziemne. Burmistrz Staszowa Leszek Kopeć zapowiada, że ostatnie słowo w sprawie rewitalizacji staszowskiego rynku należy do mieszkańców. – Jeśli mieszkańcy nie wyrażą zgody na II koncepcję, nie będziemy tego robić, rozwiążemy umowę z firmą i przystąpimy do nowych negocjacji, nowych umów. Będziemy w najbliższym czasie zapraszać mieszkańców na spotkania dotyczące rewitalizacji – informuje.

Potrzebny klimat

Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Andrzej Krauze uważa, że starówce Staszowa potrzebny jest klimat, który im głębiej będzie sięgał w przeszłość, tym bardziej będzie atrakcyjny, bliski prawdy, a tym samym przyciągnie mieszkańców i turystów. – Rynek nie potrzebuje żadnych przeróbek, sam w sobie jest zabytkowym, pięknym wnętrzem architektonicznie otwartym – zauważa Andrzej Krauze. – Bardzo ważne jest doprowadzenie kamienic do porządku, konserwacja i rzetelny remont ich elewacji oraz dachów, a także dobór odpowiedniej kolorystyki. Bezwzględnie należałoby przywrócić oryginalną nawierzchnię rynku, czyli bruk, zaprojektować skwery zieleni z uwzględnieniem ogrodu niskiego. Istotna jest także mała architektura – lampy, kosze, ławki itp. integrujące się z wnętrzem rynku i nawiązujące do wzorów z minionych epok. Poza tym żaden ruch samochodowy nie może obejmować starówki. Sprawa rewitalizacji staszowskiego rynku stoi pod znakiem zapytania. Co zrobić? Przyjąć którąś koncepcję i pomieszać historię ze współczesnością, a z kunsztownie wykonanej ławki w stylu minionej epoki obserwować przesuwające się sznurem samochody po zachodniej stronie rynku, czy lepiej odstąpić od tych koncepcji, zapłacić wspomnianą karę i dać szansę ludziom, którzy czują klimat tej staszowskiej ziemi?

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama