Nowy numer 28/2018 Archiwum

Kłopot z urodzajem

Jak co roku jesienne zbiory w sandomierskich sadach są radością za cały rok trudu, ale i niosą wiele problemów z ceną i zbytem produktu.

Sadownicze żniwa cieszą, bo w tym roku szykują się dobre zbiory. Z drugiej strony zbytni urodzaj wiąże się z dużą podażą, która nie gwarantuje dobrej ceny. Sadownicy to producenci grający w przysłowiową ruletkę, tylko że owocową. Ich zyski uzależnione są od wielu czynników począwszy od tych, na które mają mały wpływ: pogoda, deszcz, grad, mróz, po te czysto ludzkie, wynikające z handlowych rozgrywek. Które też nie zależą od nich, lecz od pośredników zarabiających najwięcej w handlowym łańcuchu.

Jeśli przychodzi urodzaj, to cena idzie w dół i rolnik musi sprzedawać cenny towar za marne grosze. Jeśli na drzewach powieje pustką, to cena dobra, ale owoców jak na lekarstwo. I tak zawsze największe straty ponosi rolnik i sadownik.

W tym roku producenci z nadzieją patrzą na zbiory. Nie są złe, choć grad w wielu miejscach zrobił swoje. Cena mogłaby być lepsza, jednak liczą na więcej w zimowych miesiącach. Ważne, że lokalne jabłko staje się towarem coraz bardziej poszukiwanym. To świadczy o fachowości sandomierskich sadowników i wspólnych staraniach grup producenckich promujących lokalną markę.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma