• facebook
  • rss
    • Stefan1
      06.11.2016 15:48
      Pisze pani - "I tak jedni starają się wpoić młodemu pokoleniu od najmłodszych lat, że należy dawać coś z siebie innym,....." i częściowo się zgadzam. Częściowo. Pamiętam - o zgrozo - gdy miałem 10 lat i o 4 lata starszy brat chciał mnie wciągnąć do grona ministrantów. Po dwu zbiórkach, spotkaniach miałem odwagę powiedzieć DOSYĆ. Brat został kapłanem, siostra młodsza zakonnicą a ja widząc nieprawidłowości wśród polskiego kleru odsuwam się coraz bardziej od wspólnoty idąc ku samodzielnej wierze, wierze którą wpojono nam w domu nie przewidując że KK zdradzą swych wiernych , współbraci w wierze dla mamony, mamony od diabła stanowiącego prawo nocą. Nocą czyli godziną diabła - jak mówi jeden, jedyny mądry biskup.
    • gregg84
      07.11.2016 11:16
      "Czym skorupka za młodu nasiąknie"? "Wówczas będzie już za późno na wychowanie"? Pani Redaktor, przecież wy, katolicy, wierzycie podobno w wolność woli - swojej, swoich dzieci i siostrzeńców. Po co zatem robić z dziecka maszynę, której hardware i software kształtujecie tak, aby z większym prawdopodobieństwem i częściej robiła to, co wam odpowiada, niż coś przeciwnego? Nawyki, system nagrody i kary - tak się tresuje zwierzę, a nie istotę rzekomo wolną. Jeśli ludzie to nie maszyny ani nie zwierzęta, to puśćcie dzieci wolno i niech ich wolna wola wraz z łaską boską sprowadzi je na właściwą (według was) drogę.
      • elle1
        08.11.2016 12:56
        A po co ksztaltowac rozum? Czyz sam z siebie nas nie zaprowadzi do madrosci I madrego dzialania? Po co uczyc dzieci czytac, pisac I liczyc? Moze powinny sie same nauczyc skoro maja rozum? Niech same wynajda pismo a potem jeszcze kolo, ogien i prawa dynamiki? Tak sie sklada, ze czlowiem ma jeszcze mowe, a ta sluzy przekazywaniu doswiadczen.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół