Żur musi być

Andrzej Capiga

|

Gość Sandomierski 07/2017

publikacja 16.02.2017 09:15

Wszystko robił na Bożą chwałę i dla pożytku bliźniego. Cechował go pęd do wiedzy.

▲	Do michalitów przyciągnęła mnie ich niespotykana życzliwość  – mówi ksiądz Kucel. ▲ Do michalitów przyciągnęła mnie ich niespotykana życzliwość – mówi ksiądz Kucel.
Andrzej Capiga /Foto Goś

Mimo że z domu wyniósł dobre religijne wychowanie, mając 18 lat, przeżył kryzys wiary. Wciąż jednak mocno się modlił. Gdy wstąpił do seminarium duchownego, ukończył je celująco. Chciał pomagać zaniedbanym dzieciom i młodzieży. Sam doświadczył biedy po stracie rodziców. – Ksiądz Bronisław Markiewicz był otwarty na drugiego człowieka – wspomina założyciela michalitów, czyli Zgromadzenia św. Michała Archanioła, ks. Mieczysław Kucel, proboszcz parafii Trójcy Przenajświętszej w Stalowej Woli. Zgromadzenie działa obecnie w 16 krajach, m.in. w Argentynie, Paragwaju, Australii, Papui-Nowej Gwinei czy na Antylach Holenderskich. W Polsce ma 27 placówek.

Dostępne jest 38% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.