Nowy numer 20/2018 Archiwum

Pamięć zachowana w kamieniu

Zamyślone anioły, ozdobne krzyże czy nagrobne epitafia to nie tylko świadkowie tych, którzy pod nimi spoczywają, ale także twórczość artystyczna powiązana z wiarą w życie po śmierci.

W pierwsze dni listopada nasze myśli krążą wokół bliskich zmarłych. Stając przy ich grobach, patrzymy na fotografię, umieszczone daty i wspominamy może jeszcze niedawno spędzane z nimi chwile. Mijając stare, zabytkowe groby, czasem trudno odczytać zmurszałe napisy, imiona i daty. Jednak jest w nich coś niezwykłego, co przyciąga uwagę i skłania do refleksji.

Kościelne cmentarze

Szczególnym cmentarzem, kryjącym groby biskupów, kapłanów, budowniczych i fundatorów świątyń, tych, którzy się w nich się modlili i dobrze im się przysłużyli, są kościelne krypty. Na terenie diecezji takie cmentarze znajdują się pod sandomierską katedrą, kościołem św. Michała Archanioła w Sandomierzu, gdzie chowano siostry benedyktynki, św. Józefa w Sandomierzu, gdzie spoczywają franciszkanie reformaci. W podziemiach poklasztornego kościoła w Rytwianach miejsce swojego pochówku znaleźli kameduli żyjący tam ponad 200 lat, zaś pod kościołem św. Jana Chrzciciela spoczęli dominikanie z Janowa Lubelskiego. W wielu świątyniach pochowanym w podziemnych kryptach osobom najbliżsi fundowali epitafia lub tablice im poświęcone. Takie pomniki znajdziemy w kościele w Bogorii, Klimontowie, Szewnie, Baranowie Sandomierskim, Koprzywnicy, kolegiacie opatowskiej czy w kościele dominikanów w Tarnobrzegu. Można na nich wyczytać, kim byli i jak zasłużyli się dla potomnych.

Najstarszy w regionie

Rozwadowski cmentarz parafialny jest starszy od warszawskich Powązek i krakowskiego cmentarza Rakowickiego. Został założony jesienią 1785 r. Zachowało się na nim około 160 zabytkowych nagrobków. – Najstarsze dwa skatalogowane pochodzą z 1847 r. W pierwszym spoczywają członkowie rodziny Jasińskich, niestety, nie udało mi się ustalić, kim byli. Pierwszy na inskrypcji Jerzy Jasiński zmarł 13 listopada 1847 r. Drugi nagrobek w katalogu znajduje się na grobie Józefy Krupeckiej, żony Romualda Krupeckiego, plenipotenta dóbr ks. Lubomirskiego – mówi Grażyna Lewandowska, autorka książki na temat historii rozwadowskiego cmentarza. – Chowano tutaj także księży i zakonników. Najstarsze groby to miejsca pochówku ks. Jana Nykla (1873) i ks. Bernarda Birkenmajera (1894). Obydwaj byli rozwadowskimi proboszczami. Wśród pojedynczych grobów kapucyńskich jest grób br. Kamila (1924) i niezwykle czczony grób o. Hieronima Ryby, kandydata na ołtarze, zmarłego w 1927 r. – wylicza pani Grażyna.

Artyzm sztuki nagrobnej

Sandomierski cmentarz katedralny powstał w 1792 r. i także jest zaliczany do najstarszych polskich cmentarzy pozamiejskich. Liczy już 225 lat. Jego lokalizację wyznaczył Magistrat Sandomierza w porozumieniu z kapitułą sandomierską. Zabytkowe pomniki i nagrobki nie tylko przypominają o mieszkańcach z XIX i XX w., ale również pokazują zmieniające się nurty w sztuce. Spoczywają tu zarówno zwykli mieszkańcy, jak i wybitne osobistości, które zapisały się na kartach historii Sandomierza. Nekropolia ze względu na walory artystyczne i historyczne porównywana jest do cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie czy Rakowickiego w Krakowie. Znajduje się tu ponad 300 zabytkowych nagrobków. Najstarsze pochodzą z 1804 r. i 1806 r. Możemy znaleźć wśród nich nagrobki należące do zacnych rodzin sandomierskich, zbiorowe grobowce księży kapituły sandomierskiej, profesorów seminarium, jak i dawnych burmistrzów miasta i osób zasłużonych. Wiele starych i pięknych artystycznie nagrobków jest również na cmentarzu Świętopawelskim w Sandomierzu, na cmentarzu w Opatowie czy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Przez wieki cmentarze odgrywały znaczącą rolę w życiu społeczeństwa. Były panteonami ludzi zasłużonych, „miastem umarłych”, którym oddaje się cześć. Stanowiły też swoiste galerie architektury i sztuki, a pomniki nagrobne miały być nie tylko manifestacją pozycji zmarłego, ale także formą przekazu. Najczęściej przypomnieniem w stylu „memento mori”, ale również chęcią podzielenia się z innymi smutkiem po stracie bliskiej osoby. Stąd obok elementów wyłącznie dekoracyjnych umieszczano różne symbole, by przemawiały do przechodniów. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma