• facebook
  • rss
  • Męczennik prawdy

    ks. Tomasz Lis ks. Tomasz Lis

    dodane 04.10.2017 21:30

    Przed 75 laty w Dachau wyniszczony więzienną udręką i cierpieniem zmarł śmiercią męczeńską bł. ks. Antoni Rewera, sandomierski proboszcz i wielki społecznik.

    Dnia 4 października, we wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, w kościele pw. św. Józefa w Sandomierzu wspominano dawnego proboszcza tutejszej parafii i męczennika za prawdę - bł. ks. Antoniego Rewerę. Z racji na styl życia i zaangażowanie w pomoc ubogim był on nazywany „sandomierskim św. Franciszkiem”.

    Mszę św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz sprawowali sandomierscy duszpasterze oraz księża profesorowie z sandomierskiego seminarium.

    Siostry ze Zgromadzenia Córek św. Franciszka Serafickiego   Siostry ze Zgromadzenia Córek św. Franciszka Serafickiego ks. Tomasz Lis /Foto Gość Tego dnia siostry ze Zgromadzenia Córek św. Franciszka Serafickiego, założonego przez bł. ks. A. Rewerę, dziękowały Bogu za 70 lat posługi w sandomierskiej parafii. We wspólnej modlitwie wzięli udział także parafianie i mieszkańcy miasta.

    Uczestnicy wspólnej modlitwy   Uczestnicy wspólnej modlitwy ks. Tomasz Lis /Foto Gość Bp K. Nitkiewicz mówił w homilii, że św. Franciszek z Asyżu żył Ewangelią sine glossa. To znaczy że brał ją dosłownie, bez ujmowania lub dodawania czegokolwiek.

    - Podobnie można powiedzieć o bł. ks. Antonim Rewerze. Duchowość franciszkańska była mu skądinąd bardzo bliska. Nawet brutalne przesłuchania, a potem niemieckie obozy koncentracyjne Auschwitz i Dachau, nie osłabiły jego wierności Chrystusowi. W każdej dziedzinie życia i posługi kapłańskiej przejawiał szczególną troskę o to, żeby w niczym nie uchybić przykazaniom Bożym i kościelnym, poleceniom przełożonych i obowiązkom stanu duchownego. Wierność nie jest ograniczeniem ale stanowi bezcenną wartość. W przypadku ks. Rewery zaowocowała ona żarliwą pracą duszpasterską, działalnością charytatywną i społeczną z której wywodzą się niektóre istniejące dotąd sandomierskie instytucje oraz utworzeniem zgromadzenia zakonnego – mówił biskup.

    Bł. ks. Antoni Rewera   Bł. ks. Antoni Rewera Reprodukcja ks. T. Lis - Chrześcijanie z żelaznymi zasadami nie mają łatwego życia lecz to właśnie oni są nadzieją i ratunkiem. Ze wszystkich stron słychać bowiem pytanie: „Męża pewnego któż znajdzie?” (Prz 20,6). Jeżeli jesteśmy potrzebni jako ludzie wierzący, to powinniśmy być osobami takiego pokroju jak św. Franciszek i bł. Antoni. Jeśli wiara ma dawać doskonałą radość, to mamy uczyć się od nich wierności w rzeczach małych i wielkich (por. Łk 16, 10) – podkreślił kaznodzieja.

    Mszę św. zakończyła modlitwa Litanią do św. Franciszka.

    Prawie całe życie bł. ks. Antoniego Rewery było związane z Sandomierzem, a ostatnie lata z posługą proboszcza parafii św. Józefa, gdzie został aresztowany przez Gestapo.

    Zdjęcia z Archiwum zakonnego   Zdjęcia z Archiwum zakonnego Archiwum zakonne W jego posłudze kapłańskiej uderza duże zaangażowanie w działalność społeczną i pomoc najbardziej ubogim i potrzebujących. Przez lata tworzył ochronki dla sierot, wspólnoty rzemieślnicze i był mocno zaangażowany w działalność Trzeciego Zakony św. Franciszka.

    Został aresztowany dnia 16 marca 1942 r. Zasłużonego i leciwego proboszcza aresztowano pod pretekstem współpracy w tworzeniu i czytaniu antynazistowskich tajnych ulotek. Gestapo przesłuchując ks. Rewerę obiecywało szybkie jego uwolnienie za informację od kogo otrzymywał ulotki. Ks. Antoni na propozycję takiej współpracy miał odpowiedzieć: „Moi parafianie mają do mnie zaufanie, ja ich wydać nie mogę”. Po krótkim czasie pobytu w sandomierskim więzieniu został wywieziony do obozu w Oświęcimiu.

    Na początku czerwca 1942 r. wraz z innymi kapłanami ks. Antoni został przewieziony z Oświęcimia do obozu Dachau. Straszne warunki obozowe dokonywały wielkiego zniszczenia w zdrowiu 73-letniego kapłana. Powstałe rany w nodze i przebyty tyfus sprawiły, że skierowano go na rewir, czyli do obozowego szpitala. Ks. Antoni Rewera zmarł 1 października 1942 r. wyniszczony więzienną udręką i cierpieniem. Księża, którzy ocaleli z gehenny obozowej podkreślali, że „ks. Rewerze brakowało korony męczeńskiej i taką osiągnął”. Dwa tygodnie później w tym samym obozie zmarł śmiercią męczeńską ks. komandor Władysław Miegoń, krewny ks. Antoniego Rewery. Obaj pochodzili z parafii w Samborcu koło Sandomierza.

    Niezwykłe życie i męczeńska śmierć w obozie w Dachau sprawiły, że ks. Antoni Rewera został ogłoszonym w 1999 r. przez Jana Pawła II błogosławiony wraz z 109 męczennikami II wojny światowej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół