• facebook
  • rss
  • Przemyślane ruchy

    dodane 07.09.2017 08:39

    Ryszard Czajkowski, prezes Tarnobrzeskiego Klubu Szachowego, o znaczeniu nauki gry w szachy i sukcesach zawodników z Tarnobrzega.

    Marta Woynarowska: Za nami pierwszy Turniej Szachowy o Puchar Prezydenta Tarnobrzega...

    Ryszard Czajkowski: Od lat organizujemy międzynarodowe rozgrywki w zamkach w Baranowie Sandomierskim oraz Sandomierzu i bardzo zależało nam na tym, by dołączył do nich Dzików. Dzięki Tadeuszowi Zychowi, dyrektorowi Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, oraz Januszowi Chablowi, zastępcy naczelnika Wydziału Edukacji, Promocji i Kultury, to pragnienie się ziściło. Chociaż mamy duże doświadczenie w organizowaniu turniejów szachowych, to jednak liczba zgłoszeń nas zaskoczyła. Musieliśmy zakończyć zapisy parę dni przed terminem, gdyż mogliśmy przyjąć ok. 120 zawodników.

    Turniej w sandomierskim zamku o Szachy Królowej Jadwigi ma szczególny wydźwięk…

    Tutaj w 1962 r., podczas badań archeologicznych prowadzonych na Wzgórzu Świętojakubskim pod kierownictwem Eligii i Jerzego Gąssowskich, został odkryty niemal pełny zestaw arabskich figurek szachowych, datowany na okres od XII do pierwszej połowy XIII stulecia. Mając taki zabytek, grzechem byłoby nie wykorzystać go do promocji królewskiej gry.

    W Tarnobrzegu gościli szachowi arcymistrzowie…

    Przyjechali Marcin Dziuba oraz Mirosław Grabarczyk, którzy – zgodnie z zasadami – zostali rozstawieni z pierwszymi numerami. Na udział w turnieju zdecydowali się również mistrzowie międzynarodowi i krajowi. Nasz klub reprezentowało 25 szachistów, w tym Łukasz Baniak, który w ubiegłym roku został mistrzem Polski amatorów. Nie brakowało również utytułowanych szachistów, także w grupie juniorów.

    Patrząc na liczbę i wiek uczestników turnieju, można stwierdzić, że popularność gry w szachy mimo upływu czasu nie maleje.

    Szachy nie utraciły nic ze swego uroku. Rzesza młodych adeptów bardzo chętnie garnie się do tej dyscypliny. W wielu krajach szachy przeżywają wręcz renesans, trafiając do programów szkolnych. Tak jest np. w Hiszpanii, Armenii. Parlament Europejski w 2012 r. przyjął projekt „Szachy w szkole”, rekomendujący krajom unijnym wprowadzenie tej gry do programów edukacyjnych. Również w Polsce widoczne są ruchy zmierzające w tym kierunku. Takie sygnały płyną m.in. z Ministerstwa Edukacji Narodowej. W niektórych miastach nauka gry w szachy już znalazła się w planach lekcji. W Polskim Związku Szachowym zarejestrowanych jest ponad 58 tys. czynnych graczy. Biorąc pod uwagę liczbę zawodników uprawiających daną dyscyplinę, można powiedzieć, że w skali kraju szachy plasują się na trzecim miejscu – po piłce nożnej i szeroko rozumianej lekkiej atletyce. Natomiast w województwie podkarpackim są drugim najpopularniejszym sportem tuż po futbolu.

    Z czego wynika niesłabnąca popularność szachów?

    Uczą one samodzielnego myślenia, podejmowania decyzji. Amerykański XIX-wieczny mistrz Paul Morphy twierdził wręcz: „Naucz dziecko grać w szachy, a nie będziesz musiał martwić się o jego przyszłość”. Rodzice coraz bardziej zdają sobie sprawę ze znaczenia nauki gry w szachy dla rozwoju intelektualnego, emocjonalnego i społecznego ich pociech. Dziecko uczy się koncentracji, zasad konkurowania, ale również ponoszenia porażek. Dlatego po każdej partii, nawet przegranej, należy zwycięzcy pogratulować i uścisnąć jego dłoń. Kultura i dobre wychowanie obowiązują w każdym calu.

    Tarnobrzeski klub ma długoletnią tradycję.

    Powstał w 1961 r. W tym czasie przechodził liczne przeobrażenia. Funkcjonował kiedyś jako Ognisko Szachowe, potem sekcja Klubu Sportowego „Siarka”, a od 20 lat jesteśmy stowarzyszeniem sportowym posiadającym osobowość prawną, mamy ponadto status organizacji pożytku publicznego. Dlatego można wspomagać nas 1 procentem od podatku dochodowego. Zgromadzone w ten sposób pieniądze przeznaczamy na bezpłatne szkolenia dzieci prowadzone przez doświadczonych instruktorów. Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu: wtorki, czwartki i piątki w budynku przy al. Niepodległości 2 od godz. 17. Nauka odbywa się poprzez zabawę. Dzieci poznają zasady gry w szachy dzięki sympatycznym wierszykom mnemotechnicznym – „skoczek robi taki skok: dwa do przodu, jeden w bok”, „wieża po liniach zmierza” lub „król do króla się nie przytula”. Prowadzimy półroczne cykle szkoleniowe dla przedszkolaków, które kończą się egzaminem. Najzdolniejsze dzieci pozostają w klubie.

    W tak długiej historii zapewne nie brakowało sukcesów.

    Drużynowo gramy w trzeciej lidze. Kilku naszych zawodników grało w finałach korespondencyjnych mistrzostw Polski. Między innymi Edward Mach, który zajął VI miejsce w Polsce. Jego syn Leszek został akademickim mistrzem Polski w 1983 roku. Również ja miałem zaszczyt bronić honorów kraju w meczach korespondencyjnych z Anglią i Austrią. Mamy obecnie bardzo utalentowanych młodych zawodników, w tym wspomnianego już Łukasza Baniaka, ale także Adasia Biesiadeckiego, braci Filipa i Jakuba Białków oraz Emilkę Nawrot, odnoszących sukcesy w turniejach ogólnopolskich i regionalnych.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół