• facebook
  • rss
  • Na "Wawelu" do Szwecji

    Marta Woynarowska Marta Woynarowska

    dodane 23.08.2017 16:17

    - Nieść tacę, gdy statek się buja na falach, to naprawdę niełatwa sztuka - śmieje się Wiktoria Witek.

    Cztery uczennice Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Tarnobrzegu odbyły letnie praktyki zawodowe na promie pasażerskim "Wawel".

    - Jest to efekt porozumienia podpisanego przez naszą szkołę z Polską Żeglugą Bałtycką S.A. w Kołobrzegu w 2016 r. - wyjaśnia Małgorzata Tomczyk, kierownik szkolenia praktycznego w ZSP. - Gotowość praktyk na promie, pływającym pod znakiem Polferries, na linii Gdańsk - Nynäshamn w Szwecji, wyraziły cztery nasze uczennice: Oliwia Smolarska, ucząca się w zawodzie technik obsługi turystycznej, oraz Alicja Polit, Urszula Szwed i Wiktoria Witek, zdobywające naukę jako technik żywienia i usług gastronomicznych.

    W kwietniu tego roku dziewczyny przeszły specjalny kurs w Ośrodku Szkolenia Morskiego „Libra” w Kołobrzegu z zakresu bezpieczeństwa wg Konwencji STCW, na który złożyła się nauka: indywidualnych technik ratunkowych, ochrony przeciwpożarowej, zasad udzielania pierwszej pomocy medycznej oraz bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej.

    - Kurs ten niestety był płatny. I jestem ogromnie wdzięczny, że rodzice uczennic postanowili zapłacić za uczestnictwo w nim, co pozwoliło dziewczynom na odbycie praktyk - nie kryje zadowolenia dyrektor szkoły Marcin Pilarski.

    Praktyki odbywały się w ramach dwutygodniowych rejsów, w czasie których prom siedmiokrotnie zawijał do szwedzkiego portu.

    Prom "Wawel"   Prom "Wawel" Archiwum ZSP nr 1

    - Moim zadaniem była obsługa gości w restauracji, ale także sprzątanie kajut oraz embarkacja, czyli przyjmowanie pasażerów i pomoc w dotarciu do ich kajut czy innych punktów na promie - wymienia Oliwia Smolarska. - Było to trochę stresujące zajęcie, gdyż musiałyśmy radzić sobie same. Niemniej w ten sposób mocno podszlifowałyśmy znajomość angielskiego - uśmiecha się Wiktoria Witek. - Dzięki praktyce na promie zdobyłyśmy pierwsze i od razu duże doświadczenie. Kierowane bowiem byłyśmy do różnych zajęć i ta różnorodność oraz pozostawianie nam sporej samodzielności to największe atuty. Zetknęłyśmy się ponadto z pasażerami z kilku przynajmniej krajów, w tym z Niemcami, Słowakami, Szwedami oraz Ukraińcami, których było naprawdę sporo, jechali bowiem do pracy w Szwecji.

    Uczennice chwalą sobie możliwość bezpośredniego kontaktu z turystami, m.in. w restauracji czy barze, gdzie doskonaliły się w zbieraniu zamówień oraz odpowiednim podawaniu dań.

    - Nie każdy może zwraca uwagę na takie szczegóły, jak serwowanie dań, napojów z właściwej strony i w stosowny sposób, prawidłowe otwieranie wina i nalewanie, ale są goście przywiązujący znaczenie do dobrych manier - wyjaśnia Wiktoria Witek.

    Dziewczynom tak się spodobało, że postanowiły popłynąć jeszcze raz, już indywidualnie, nie w ramach praktyk. - Musiałyśmy jednak przejść jeszcze kolejne kursy - kierowanie tłumem oraz bezpośredniej obsługi pasażera, by zdobyć certyfikat pozwalający nam na rejsy indywidualne, za które dostaniemy swoje pierwsze wypracowane pieniądze - mówi W. Witek.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół