• facebook
  • rss
  • Zasiewanie ziarna

    Joanna Rybczyńska

    |

    Gość Sandomierski 33/2017

    dodane 17.08.2017 00:00

    Szli w skwarze, w trudzie, w deszczu, wierni słowu Boga… 12 sierpnia dotarli na Jasną Górę.

    Żaden deszcz nie jest w stanie powstrzymać naszej radości – podkreślali pątnicy. Przybyli, aby przed wizerunkiem Czarnej Madonny dziękować za otrzymane łaski, prosić w intencjach, dla których podjęli się pielgrzymkowego trudu. A tych było tak wiele, jak wielu było pielgrzymów. Prosili o łaskę zdrowia dla chorej na raka mamy, o ratunek dla rozpadającego się małżeństwa, o miłość i szacunek w rodzinie albo by ktoś z bliskich porzucił nałóg alkoholowy. O dar nieba dla zmarłej babci, o dobrego męża, jedność w ojczyźnie, pokój na świecie, pomoc w odczytaniu powołania, o nawrócenie dla kogoś, na kim tak bardzo zależy… Każda z niesionych do stóp Jasnogórskiej Pani intencji to osobna historia. Ostatniego dnia pielgrzymowania w drogę wyruszyli w środku nocy. Na przedmieściach Częstochowy tradycyjnie spotkały się wszystkie cztery kolumny pieszej pielgrzymki diecezji sandomierskiej – Janów Lubelski, Sandomierz, Stalowa Wola i Ostrowiec Świętokrzyski.

    Łącznie ponad 1500 osób, które witał biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Już u celu podzieleni na grupy pątnicy wchodzili na Jasną Górę. „Siewcy słowa Bożego” – takim określeniem przywitał ich biskup Nitkiewicz, nawiązując do hasła tegorocznej pielgrzymki „Nieść światło Ewangelii”. Pielgrzymka to „zasianie ziarna”, jak podkreślił w kazaniu wygłoszonym podczas Mszy św. wieńczącej pielgrzymi trud ks. Marcin Grzyb. Zaznaczył, że teraz przed wszystkimi większe wyzwanie – światło Ewangelii trzeba będzie nieść w rodzinach, w pracy, w szkole. Dawać świadectwo w codziennym życiu. O tym, jakie przed pielgrzymami stawiane są oczekiwania, na zakończenie Mszy św. mówił też przewodniczący jej bp Krzysztof Nitkiewicz. – Nieśliście podczas pielgrzymki światło Ewangelii. Liczę na was, wierzę, że będziecie teraz angażowali się w to dzieło na terenie diecezji. Bóg nas potrzebuje i Polska potrzebuje żywego Kościoła, gorliwych katolików, aktywnych i o wyrazistych poglądach, a jednocześnie otwartych i gotowych do budowania braterskich relacji – apelował biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół