• facebook
  • rss
  • Sarmackie Ateny

    ks. Tomasz Lis

    |

    Gość Sandomierski 27/2017

    dodane 06.07.2017 00:00

    Założone niemal na pustyni miasto w ciągu kilku lat stało się silnym centrum kulturalno- -gospodarczym, gdzie działały akademia, drukarnia, kwitło rzemiosło i rozwijał się handel.

    Początki Rakowa można śmiało porównać do płomienia świecy, który szybko rozbłyska, mocno świeci, ale równie szybko gaśnie. Rozkwit lokowanego w drugiej połowie XVI wieku miasta zapewniły nadane przywileje gospodarcze i handlowe oraz swoboda wyznaniowa, dzięki której stało się ono miejscem osiedlenia dla przedstawicieli różnych odłamów Kościoła reformowanego, ludności żydowskiej i katolików.

    Jak to Raków lokowano

    Nasuwa się pytanie: jak to się stało, że dzisiejsza mała miejscowość kiedyś była słynna na całą niemal Europę? Prawdopodobnie już w początkach XVII wieku w wielu krajach stały drogowskazy wskazujące kierunek i podające odległość do Rakowa. Potwierdzeniem tego jest fakt, że miasto zostało odnotowane w słynnej francuskiej „Encyklopedii”, jako miejsce, gdzie odbywały się dysputy protestantów różnych kierunków i różnych narodowości, z osiedlającymi się tam także katolikami i żydami. – Przed lokacją ziemie te należały do parafii w Szumsku, jednej z najstarszych w okolicy. Obok, w Rembowie, w XIV wieku zbudowano murowany zamek i tam znajdowało się centrum religijne i społeczne mało zaludnionej okolicy.

    Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół