• facebook
  • rss
  • Maryjny szlak

    ks. Tomasz Lis

    dodane 01.06.2017 00:00

    Na religijnej mapie diecezji są szczególne miejsca kultu. Dziś może trochę zapomniane, ale przed kilkudziesięciu laty zmierzały tam liczne pielgrzymki z pątnikami.

    Dokładnie dwa tygodnie temu na łamach sandomierskiego „Gościa Niedzielnego” prezentowaliśmy główne sanktuaria naszej diecezji. Dziś pora na te mniej znane.

    Różańcowa Pani

    Na klimontowskim wzgórzu znajdziemy podominikański klasztor. W zabytkowym kościele w jednym z bocznych ołtarzy od blisko czterech wieków znajduje się obraz Matki Bożej Różańcowej. Jak podają kroniki, sprowadził go sam fundator klasztoru Jan Ossoliński. „Tam jest obraz Matki Najświętszej, nie wielki, w Moskwie malowany, a stamtąd przez fundatora przeniesiony i bractwu Różańca św. za wielki i kosztowny klejnot darowany. Jest greckiej postaci, przez smagławą, wdzięczną rumianość na twarzy i wejrzenie bardzo miłe, wielce pobudzający do nabożeństwa” – tak maryjny wizerunek opisuje w kronice o. Barącz. Obraz zasłynął cudami na przełomie wieków XVIII i XIX, co rozwinęło ruch pielgrzymkowy oraz spopularyzowało Bractwo Różańcowe. W czasie, gdy klasztor zamieniono na wojskowy lazaret, znajdujących się tam żołnierzy dotknęła epidemia. Dopiero żarliwa modlitwa chorych przed maryjnym obrazem przyniosła zakończenie zaraźliwej choroby.

    Dostępne jest 28% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół