• facebook
  • rss
  • Gesty serca

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Grupa najbardziej jest dumna ze swojej koleżanki, która podjęła się opieki nad trójką dzieci wychowywanych bez matki przez chorego ojca. Obecnie jest już ich prawnym opiekunem.

    Licząca około pięćdziesięciu osób Grupa Modlitwy Ojca Pio w parafii pw. św. Jacka w Chrzanowie powstała dopiero trzy lata temu w kwietniu, a już należy do najbardziej aktywnych w sandomierskiej diecezji. Jej członkowie modlą się nie tylko słowem, ale również śpiewem, wykorzystując myśli i rozważania swojego patrona św. o. Pio. – Nasze cotygodniowe spotkania kończymy zawsze dziesiątkiem Różańca w intencji małżeństw i rodzin. Najważniejszym naszym celem jest modlitwa właśnie w ich intencji, a także w intencji pokoju na świecie, w naszych rodzinach, za ludzi chorych, cierpiących i samotnych – zapewnia Barbara Jaworska, animatorka Grupy Modlitwy Ojca Pio w Chrzanowie. Lecz modlitwa to nie wszystko. Członkowie grupy dają także bardzo praktyczny, czasami wzruszający do łez przykład swojej miłości do drugiego człowieka. Już w pierwszym roku działalności grupa zrobiła pieniężną zrzutkę na będącą w trudnej materialnej sytuacji rodzinę.

    – Zmarły mąż pozostawił żonę z trojgiem dzieci. Za uzbierane pieniądze zakupiliśmy dla niej świąteczny prowiant. Przekazaliśmy też ubrania – mówi Anna Sosnówka, która rodzinę wyszukała. Potem były też paczki dla dzieci z innych ubogich rodzin. Grupa najbardziej jest jednak dumna ze swojej koleżanki (kobieta pragnie pozostać anonimowa), która podjęła się opieki nad trójką dzieci wychowywanych bez matki przez chorego ojca. Obecnie jest już ich prawnym opiekunem. – A zrobiła to wszystko z miłości, z dobroci serca – dodaje Marek Spasiuk, diecezjalny animator grup modlitwy o. Pio. Potem była w parafii zbiórka odzieży. Poza tym chrzanowska grupa, przy pomocy proboszcza ks. Wiesława Łobazy, zorganizowała około 4 ton różnorakich płodów rolnych (ziemniaki, kasza, owoce i warzywa). Następnie dary dostarczono ubogim w Krakowie. Co w planach? – Modlimy się i czekamy, co nam o. Pio podpowie – odpowiada pani Barbara.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół