• facebook
  • rss
  • Artystyczna wioska

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 08/2017

    dodane 23.02.2017 00:00

    Cygany to nie tylko kolebka kultury lasowiackiej, ale również zagłębie artystyczne.

    Najlepszym tego dowodem są niezwykle prężnie działające zespoły obrzędowe i śpiewacze „Cyganiaki”, „Rutka” oraz „Koniczynka” a także liczni twórcy ludowi. O to, by potencjał tkwiący w mieszkańcach wioski nie zmarnował się, dba Centrum Kultury Lasowiackiej z jej kierownikiem na czele Haliną Ordon. Z jej inicjatywy powstały zespoły – dziecięcy „Rutka” i młodzieżowy „Koniczynka”. Pani Halina jest także pomysłodawczynią i organizatorką dorocznej wystawy rękodzieła artystycznego. W piątek 17 lutego w siedzibie centrum odbył się wernisaż już IX wystawy rękodzieła artystycznego, podczas którego, jak stało się to tradycją, jubileusz działalności świętowały oba zespoły. – Mamy zwyczaj, że każdego roku dzieci z „Rutki” i dziewczęta z „Koniczynki” świętują rocznicę powstania. Chcemy w ten sposób podziękować im za trud, poświęcony czas, docenić ich, a jednocześnie zachęcić do kontynuacji występów – wyjaśnia Halina Ordon.

    – Dzisiaj obchodzimy już cztery lata – dodała z uśmiechem. Wielki tort ze świeczką w kształcie cyfry „4” zdmuchnęła Milenka, członkini „Rutki”, tylko o rok starsza od zespołów. Na dzieci i młodzież czekały jubileuszowe niespodzianki przygotowane przez Samorządowy Ośrodek Kultury w Nowej Dębie, przy którym działa CKL w Cyganach. Prezenty wręczył dyrektor SOK Krystian Rzemień, natomiast przedstawiciele Rady Miasta rozdali wszystkim wiosenne tulipany. Oba zespoły zaprezentowały kilka pieśni lasowiackich ze swego bogatego repertuaru, w tym wzruszającą pieśń sierocą. Młodzi artyści, mimo młodego stażu, mają na swoim koncie spore sukcesy, m.in. trzecie miejsca na ubiegłorocznym Ogólnopolskim Festiwalu Dziecięcej Twórczości Folklorystycznej „Dziecko w folklorze”, odbywającym się w Baranowie Sandomierskim. – Angażujemy dzieci i młodzież także w widowiskach obrzędowych wystawianych przez zespół „Cyganiaki”. Mamy cichą nadzieję, że w przyszłości przejmą od nas pałeczkę – mówi Halina Ordon. Zgromadzeni w CKL mieli także okazję do podziwiania bogatego dorobku rękodzieła artystycznego miejscowych twórców. – Swoje prace wystawiam od samego początku. I każdego roku staram się zaprezentować coś nowego, nie tylko w sensie wykonanego dzieła, ale także użytych technik. Dzisiaj można zobaczyć figurki wykonane na drutach. Techniki uczę się z książek, czasopism – wyjaśnia Teresa Walska. – Prezentuję kwiaty magnolii, jabłoni, tulipany, żonkile, wszystkie wykonane z krepiny. Do wykończenia użyłam taśmy florystycznej. Część prac wyszła spod szydełka, nie stronię również od bibuły, którą zastosowałam przy robieniu pisanek – opowiada o swoich pracach Janina Piechota. Panie zajmują się twórczością w domowym zaciszu, ale przychodzą również na środowe spotkania Koła Rękodzieła Artystycznego, gdzie wraz z innymi uczestnikami dzielą się swoimi odkryciami, wymieniają doświadczeniami, spostrzeżeniami. W tym roku wystawa wzbogaciła się o prace powstałe w technice dotychczas nie prezentowanej, czyli modelarstwo. – Uznałam, że wielką szkodą byłoby pominięcie tej formy działalności, zwłaszcza gdy zobaczyłam model pancernika „Bismarck”, który uważam za prawdziwy majstersztyk. Modelarstwo to przecież też pewna forma rękodzielnicza, wymagająca niesamowitej precyzji i ogromnej dozy cierpliwości – podkreśla pani Halina. Obok niemieckiego okrętu na wystawie można zobaczyć drewnianą makietę średniowiecznej osady autorstwa Mariana Tomczyka i jego syna Sergiusza. – Najbardziej natrudziliśmy się przy projekcie, a później sama praca poszła zdecydowanie łatwiej. Do budowy makiety użyliśmy tylko drewna, w tym kijów od mioteł, wykałaczek, bardzo dużo patyków od lodów – opowiadał Marian Tomczyk, który jednocześnie jako wiceprzewodniczący Rady Miejskiej reprezentował nowodębskich samorządowców. Pomysł zorganizowania wystawy prezentującej twórczość mieszkańców Cygan narodził się dziewięć lat temu, gdy zostało oddane do użytku Centrum Kultury Lasowiackiej. Jego kierownik Halina Ordon postawiła sobie za punkt honoru prezentację talentów miejscowej społeczności. I tak zrodziło się cykliczne wydarzenie, na stałe wpisane do kalendarza centrum, w postaci wystawy rękodzieła artystycznego. – Podczas pierwszej edycji swoje prace prezentowało tylko kilka osób. I, wyznam szczerze, miałam spore wątpliwości, czy ten pomysł się przyjmie. Na szczęście moje obawy okazały się płonne – mówi zadowolona Halina Ordon. – Dzisiaj możemy pokazać dorobek dziesięciu osób, które przyniosły nawet po kilkanaście swych prac. Cygany, co należy zaznaczyć, są kolebką kultury lasowiackiej, wciąż kultywowaną przez mieszkańców.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół