• facebook
  • rss
  • Hej, Królowie jadą

    ks. Tomasz Lis, Marta Woynarowska, Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 02/2017

    dodane 12.01.2017 00:00

    W kilkunastu Orszakach Trzech Króli, które przeszły ulicami naszych miast i miejscowości, uczestniczyło tysiące osób. Te uliczne jasełka wpisały się na dobre w naszą tradycję.

    Królewskie, rycerskie, ludowe i całkiem nowoczesne orszaki wyruszały z parafialnych świątyń, podążając na centralne miejsca miast i miasteczek, aby przy betlejemskiej stajence, wzorem ewangelicznych Mędrców, pokłonić się nowonarodzonemu Jezusowi. W niektórych miejscowościach podczas pochodów odgrywano folklorystyczne lub szkolne jasełka i wspólnie kolędowano.

    Po rycersku w Sandomierzu

    Trzy kolumny orszaku, którym przewodzili królowie i rycerze, wyruszyły z trzech miejscowych kościołów. Podczas przemarszu ulicami miasta do królewskich pocztów dołączali ciepło ubrani mieszkańcy, rodziny i młodzi. Trzy Orszaki spotkały się na Rynku Starego Miasta, gdzie królowie złożyli dary i oddali pokłon Jezusowi. Następnie odbyło się zawierzenie mieszkańców miasta Dzieciątku Jezus. – Nasze podążanie w orszaku Trzech Króli jest chrześcijańskim świadectwem wiary i jedności w Chrystusie. Chcę za to świadectwo gorąco podziękować, gdyż go dzisiaj bardzo potrzeba. Musimy być sobą, to znaczy chrześcijanami, którzy żyją Ewangelią i ją głoszą. A to jest możliwe tylko wtedy, gdy patrzymy w niebo, kiedy jesteśmy zwróceni ku Bogu. Podczas gdy różne gwiazdopodobne światełka i błyskotki gasną, Jego światło nieomylnie wskazuje cel i drogę do tego celu – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz.

    Tarnobrzeskie szczodraki

    Mimo mroźnego wiatru państwo Małgorzata i Piotr z synkiem Tobiaszem dzielnie odegrali rolę Świętej Rodziny, przyjmując hołdy od pastuszków, Trzech Króli oraz wszystkich zgromadzonych na placu Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu. W samo południe w centrum miasta, gdzie stanęła betlejemska stajenka, spotkały się królewskie orszaki, które wyruszyły z czterech parafii, niczym ze świata czterech stron. Podobnie jak w latach poprzednich wierni udali się na plac Bartosza Głowackiego, by oddać cześć Bożemu Dziecięciu. – Wzorem minionych lat, także i dzisiaj rozprowadzamy tradycyjne szczodraki, których upiekliśmy tysiąc i pięć, czyli o paręset więcej niż w ubiegłym roku – wyjaśniał Bogdan Myśliwiec. Sprzedaży bułeczek przyświecał cel charytatywny, i tak jak w roku poprzednim zysk został przeznaczony na leczenie Karolka i Piotrusia. Tarnobrzeskie kolędowanie z Trzema Królami zakończył akt zawierzenia miasta i jego mieszkańców Panu Bogu i Matce Bożej Dzikowskiej.

    Najbarwniej w Rudniku

    W Stalowej Woli kilkaset osób z koronami na głowach przemaszerowało od parafii Opatrzności Bożej do parafii Matki Bożej Szkaplerznej. Na przedzie pochodu szli, przebrani w barwne szaty, uczniowie Liceum i Gimnazjum Katolickiego, którzy wraz z nauczycielami zorganizowali orszak. Oni też zaprezentowali na trasie dwie rodzajowe scenki, ku uciesze zwłaszcza dzieci. Najbarwniejszy w regionie orszak Trzech Króli przeszedł jednak w Rudniku nad Sanem. Jego organizatorem była parafia Trójcy Świętej. Odpowiedzialnym za jego sprawny przebieg, a także autorem scenariusza i reżyserem był Marian Pędlowski. Po raz pierwszy odbyły się orszaki Trzech Króli w Chobrzanach, Ożarowie, Połańcu i Majdanie Królewskim. Ponadto w królewskich korowodach przemaszerowano w Janowie Lubelskim, Gorzycach, Nowej Debie, Gawłuszowicach, Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Staszowie, w Potoku Stany, Majdanie, Radomyślu nad Sanem i Słupi Nadbrzeżnej. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół