• facebook
  • rss
  • Sandomierskie ślady Mędrców

    ks. Tomasz Lis ks. Tomasz Lis

    dodane 06.01.2017 14:40

    Z trzech sandomierskich kościołów na Rynek Starego Miasta zmierzała trasa sandomierskiego Orszaku Trzech Króli. Każdą z trzech kolumn poprowadzili królowie i rycerze z miejscowej chorągwi. Mieszkańcy chętnie dołączyli do wędrowców, wspólnie kolędując.

    Jako pierwszy wyruszył król z orszakiem z parafii pw. Matki bożej Królowej Polski. Pielgrzymi z tej kolumny odczuli dotkliwy mróz wędrując wiślanym mostem. Kolejne kolumny królewskich orszaków wyruszyły z parafii pw. Podwyższenia Krzyża i św. Pawła, do których dołączali wierni z kolejnych parafii.

    Każdemu królowi towarzyszył dwór złożony z rycerzy i dam dworu. Do orszaków dołączali liczni mieszkańcy miasta, często całe rodziny i grupy młodych wspólnie śpiewając kolędy i pastorałki.

    Mimo mrozu na orszaku zjawili się nawet najmniejsi królowie   Mimo mrozu na orszaku zjawili się nawet najmniejsi królowie ks. Tomasz Lis /Foto Gość - Nie zważamy na mróz, idziemy dzielnie. Dzieci dużo dowiedziały się o orszaku na katechezie i nas zmobilizowali - mówiła pani Karolina, która przyszła na orszak z trójką dzieci. Pośród uczestników sandomierskiego orszaku nie zabrakło przedstawicieli parlamentarzystów oraz władz samorządowych z Burmistrzem Miasta.

    Na Rynku Starego Miasta poszczególne kolumny orszaku witał bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z bp. seniorem Edwardem Frankowskim. Po dotarciu wszystkich kolumn orszaku trzej królowie pokłonili się Dzieciątku Jezus przy sandomierskiej szopce.

    Pokłon króli przy przy Dzieciątku Jezus   Pokłon króli przy przy Dzieciątku Jezus ks. Tomasz Lis /Foto Gość Następnie przedstawiciele sandomierskich rodzin zawierzyli rodziny, miasto i mieszkańców nowo narodzonemu Jezusowi. Biskup Krzysztof Nitkiewicz zwracając się do zebranych przy sandomierskiej szopce podkreślił, że siarczysty mróz nie stanął na przeszkodzie Orszakom Trzech Króli, które przemierzają Diecezję Sandomierską i całą Polskę.

    - Wszystkie są radosne, barwne i dostojne. Są wielopokoleniowe i rodzinne. Niech nikt ich nie myli z paradami, czy z rekonstrukcjami historycznymi. Nasze podążanie w orszaku Trzech Króli jest chrześcijańskim świadectwem wiary i jedności w Chrystusie. To Dzieciątko Jezus nas połączyło. Chcę za to świadectwo gorąco podziękować, gdyż go dzisiaj bardzo potrzeba. Podobnie jak królowie - mędrcy ze Wschodu musimy zawsze pielęgnować wielkie ideały, nie lękać się przeciwności i dawać z siebie wszystko. Musimy być sobą, to znaczy chrześcijanami, którzy żyją Ewangelią i ją głoszą. A to jest możliwe tylko wtedy, gdy patrzymy w Niebo, kiedy jesteśmy zwróceni ku Bogu. Podczas gdy różne gwiazdopodobne światełka i błyskotki gasną, Jego światło nieomylnie wskazuje cel i drogę do tego celu - mówił bp K. Nitkiewicz.

    Przybyłych pobłogosławili biskupi   Przybyłych pobłogosławili biskupi ks. Tomasz Lis /Foto Gość Wspólne kolędowanie i błogosławieństwo biskupów zakończyło sandomierskie spotkanie. W organizację sandomierskiego orszaku zaangażowały się szkoły, parafie, katolickie stowarzyszenia, Rycerstwo Ziemi Sandomierskiej oraz Urząd Miasta.

    «« | « | 1 | » | »»
    Sandomierski Orszak Trzech Króli

    Sandomierski Orszak Trzech Króli

    Foto Gość DODANE 06.01.2017 AKTUALIZACJA 06.01.2017

    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół