• facebook
  • rss
  • Stan przedzawałowy

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 01/2017

    dodane 05.01.2017 00:00

    – Aby nadal dobrze funkcjonować, musimy wymienić sprzęt wartości kilku milionów złotych – podkreśla Marek Ujda, kierujący oddziałem kardiologii inwazyjnej w stalowowolskim szpitalu.

    10 lat funkcjonowania kardiologii inwazyjnej w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym w Stalowej Woli to dobry powód do podsumowania pracy, ale też opowiedzenia o planach na przyszłość, w tym i o zagrożeniach. Zdaniem Marka Ujdy, największym dokonaniem było w ogóle otwarcie takiego oddziału, który nie tylko leczy stany ostre, ale także przewlekłe, oraz prowadzi całodobowy dyżur hemodynamiczny (zawały są leczone najlepszymi metodami), przez co udało się uratować tysiące pacjentów. – Naszym najbliższym zamierzeniem jest utrzymanie aktualnego poziomu świadczeń medycznych. A nie będzie to łatwe, ponieważ jesteśmy zatrwożeni zmianami w finansowaniu lecznictwa, zwłaszcza kardiologii.

    Ograniczenia mogą nie tylko utrudnić wdrażanie nowych technik, ale również utrzymanie tego, czym już dysponujemy. By nadal dobrze funkcjonować, musimy wymienić sprzęt o wartości kilku milionów złotych – wyjaśnia ordynator. Profesor Jacek Legutko, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, ma nadzieję, że uda się utrzymać to, co do tej pory z takim mozołem w Polsce zbudowano, czyli przede wszystkim całodobowe, powszechnie dostępne leczenie zawału serca, które jest leczeniem ratującym życie dziesiątkom tysięcy pacjentów rocznie. – Nie jest żadną tajemnicą, że choroby serca i naczyń są przyczyną połowy zgonów, a sama choroba wieńcowa i jej najcięższe powikłanie, czyli zawał serca, to powód co piątego zgonu nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach rozwiniętych, zarówno w Europie, jak i w USA. A są to dane Światowej Organizacji Zdrowia – przestrzegł prof. Legutko. Do Oddziału Kardiologii i Angiologii Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli trafia rocznie około 2,4 tys. pacjentów. Zajmuje się nimi 15 lekarzy i około 40 pielęgniarek i fizjoterapeutów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół