• facebook
  • rss
  • Dzieci dzieciom

    Andrzej Capiga

    |

    Gość Sandomierski 01/2017

    dodane 05.01.2017 00:00

    – Pomoc, jaką niosą misyjni kolędnicy, jest darem Jezusa w czasie świąt Bożego Narodzenia dla tych, którzy na nas liczą – powiedział ks. Daniel Koryciński.

    W tym roku w diecezji sandomierskiej wyruszyło prawie 40 grup kolędniczych. W parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Raniżowie kolędnicy zostali rozesłani przez proboszcza ks. Bogdana Piekuta w święto św. Szczepana. Katarzyna Kołodziej, nauczycielka religii w PSP w Raniżowie, kolędników misyjnych przygotowuje już od 12 lat. W tym roku w sześciu grupach kolędowało 31 uczniów szkoły podstawowej. – Są Maryja, Józef, król, dziecko Papieskich Dzieł Misyjnych, bo pod ich sztandarem tę kolędę organizujemy. Zwykle jest to dziecko z kraju, dla którego zbieramy pieniądze. W tym roku dla dzieci z Tajlandii. Każda grupa ma przydzielony teren, czyli miejscowość i ulice.

    Pomaga nam młodzież z oazy. Mieszkańcy z reguły bardzo serdecznie przyjmują kolędników, którzy przy okazji prezentują im krótki program – powiedziała pani Katarzyna. W parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim w tym roku wyruszyła rekordowa liczba 11 grup kolędniczych. Tworzą je uczniowie miejscowej szkoły podstawowej oraz gimnazjum, a opiekę nad nimi sprawują uczniowie szkół średnich oraz studenci. Od czterech lat kolędników misyjnych przygotowuje s. Łucja, a pomaga jej s. Maksymilia ze Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej. – Co roku grup przybywa. Gdy zaczynałam, były cztery. Stroje przygotowują rodzice, a część mamy własnych, które wypożyczamy. Ubrani w nie kolędnicy odwiedzają domy zarówno w samym Janowie Lubelskim, jak i w Białej. W każdej grupie są pastuszek, Maryja, Józef, król czy anioł. Kolędnicy odgrywają krótką scenkę. Przygotowania do kolędowania rozpoczynamy już w listopadzie – opowiada s. Łucja. Kolędnicy z parafii św. Jana Chrzciciela zbierają na pomoc dzieciom w Kamerunie; na ich wyżywienie, ubranie i leczenie. Tam bowiem pracują siostry z tego zgromadzenia. Julia kolęduje drugi raz. – Bardzo mi się spodobało. Ponadto cel jest szlachetny – zapewnia. Julia przebrała się za Maryję, podobnie jak Weronika, dla której jest to pierwsze misyjne kolędowanie. – Nikt mnie nie namawiał, sama zdecydowałam, że pójdę. Myślę, że dam radę – mówi Weronika. – Kolędnicy misyjni uczą się troski i wrażliwości na potrzeby ludzi biednych i potrzebujących duchowego wsparcia. Pomoc, jaką niosą, jest darem Jezusa w czasie świąt Bożego Narodzenia, dla tych, którzy na nas liczą. Tegoroczna kolęda misyjna ma nieść pomoc dzieciom z Tajlandii – powiedział ks. Daniel Koryciński, dyrektor Muzeum im. Kardynała Kozłowieckiego w Hucie Komorowskiej, odpowiedzialny w diecezji sandomierskiej za dzieła misyjne. Zwieńczeniem kolędowania będzie wspólna Eucharystia pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza w Radomyślu nad Sanem 8 stycznia 2017 r.  

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół