• facebook
  • rss
  • Śladem Madonny

    Marta Woynarowska Marta Woynarowska

    dodane 12.12.2016 19:19

    Przejechali ponad 5 tysięcy kilometrów w poszukiwaniu wizerunków Dzikowskiej Pani.

    Efektem kilkudziesięciu wyjazdów, licznych korespondencji drogę e-mailową jest najnowszy album autorstwa Piotra Czepiela i Piotra Dumy poświęcony kopiom obrazu Matki Bożej Dzikowskiej, będący trzecim tomem serii „Tarnobrzeskich śladów”.

    - Zaczynaliśmy od kilku, potem było już kilkadziesiąt, a skończyło się na prawie stu wizerunkach Matki Bożej, do których dotarliśmy - wyjaśniał Piotr Czepiel, podczas promocji książki, która odbyła się w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. dr. Michała Marczaka w Tarnobrzegu. - Ale nie są to bynajmniej wszystkie obrazy naszej Madonny. Wiemy o kilkunastu innych, w tym o znajdującym się w kościele w Gnadenthal w Szwajcarii.

    - W książce prezentujemy obrazy znajdujące się w kościołach, kapliczkach, muzeach polskich, jak i poza granicami naszego kraju, np. w Lwowskiej Narodowej Naukowej Bibliotece im. Wasyla Stefanyka na Ukrainie, gdzie wśród XIX-wiecznej kolekcji Józefa Gwalberta Pawlikowskiego, gromadzącej drzeworyty, jest także kolorowana grafika z wizerunkiem MB Dzikowskiej, datowana na I poł. XIX stulecia - mówił Piotr Duma. - Są to wizerunki wykonane w różnych technikach: obrazy olejne, oleodruki, drzeworyty, ale również rzeźby i sztandary. Ich autorami są zarówno artyści malarze, ale również tzw. obraźnicy, spod reki których wychodziły ludowe wersje obrazu Matki Bożej Dzikowskiej. - Ciekawostką jest duża liczba oleodruków, będących pamiątką koronacji w 1904 r. - uzupełnił P. Czepiel. - Może to świadczyć, że przywieźli je do odległych nawet wiosek, np. w powiecie chrzanowskim, sanockim, uczestnicy tej doniosłej uroczystości.

    Mimo, iż zasadą przyjętą przez autorów, jest prezentowanie „śladów” związanych z mieszkańcami Tarnobrzega i samym miastem poza jego granicami, w przypadku obecnego tomu zrobili wyjątek na rzecz trzech obiektów. Jeden z nich stanowi drewniana rzeźba z 1941 r., pozostająca w zbiorach rodzinnych Zofii Gorylewskiej, której autorem jest K. Kalinowski, rzeźbiarz, wysiedlony przez Niemców z rodzinnego Grudziądza. Drugi, to popiersie Juliusza Tarnowskiego stojące na placu dr. Antoniego Surowieckiego. - Autorem artykułu o wizerunku MB Dzikowskiej uwidocznionej na ryngrafie umieszczonym na piersi styczniowego bohatera jest pan dr Witold Zych - wyjaśniał Piotr Duma. - Pan Witold jest bowiem sprawcą, tego, że bohater bitwy pod Komorowem doczekał się upamiętnienia w rodzinnym mieście. Znając rzeźbiarza Andrzeja Pityńskiego, zasugerował mu, aby na ryngrafie umieścił wizerunek Matki Bożej Dzikowskiej. Dokładne dzieje powstania popiersia Juliusza Tarnowskiego i okoliczności pojawienia się Dzikowskiej Pani wyjaśnia w swoim tekście.

    Trzeci, tarnobrzeski obiekt, to sztandar Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Tarnobrzegu, którego burzliwe dzieje opisał Piotr Czepiel.

    Album obok zdjęć poszczególnych obrazów zawiera informacje na ich temat oraz miejsc, w których się znajdują, a także okoliczności, w jakich się do nich trafiły.

    W trakcie swych ponad rocznych wojaży po Polsce autorzy dotarli do wizerunków, które w świadomości miejscowej ludności funkcjonowały pod innymi nazwami. Zdarzały się także sytuacje, że nawet osoby duchowne nie potrafiły określić proweniencji obrazów, feretronów znajdujących się w świątyniach pozostających pod ich nadzorem.

    Autorzy podkreślali ogromną życzliwość z jaką spotkali się ze strony tak pracowników muzeów, jak i duchowieństwa podczas gromadzenia materiałów do albumu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół