• facebook
  • rss
  • Słowa o przemijaniu

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 46/2016

    dodane 10.11.2016 00:00

    „Modlitwą” Bułata Okudżawy rozpoczęły się Miechocińskie Zaduszki.

    Tradycyjnie, jak dzieje się od wielu lat, wieczorem w Dzień Zaduszny na starym cmentarzu na „Piaskach” w Miechocinie (osiedle Tarnobrzega) zgromadziło się liczne grono tarnobrzeżan, by obejrzeć okolicznościowy program artystyczny. – Niepisanym zwyczajem stały się nasze spotkania, tu, w tym szczególnym miejscu, gdzie młodzież wystawia widowisko, które ma wprowadzić w nastrój zadumy, zadać najważniejsze w życiu pytania i próbować zmusić nas do szukania odpowiedzi na nie – powiedział Tadeusz Zych, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Starego Cmentarza w Miechocinie. – Pragniemy także w ten niecodzienny sposób objąć swoją modlitwą wszystkich spoczywających na tej nekropolii i jednocześnie podziękować tarnobrzeżanom oraz gościom za ofiarność, a kwestującym za ich trud. Dzięki nim wszystkim udało się dokonać wielkiego dzieła – ocalenia miechocińskiego cmentarza.

    Tradycyjnie Tadeusz Zych wymienił z imienia i nazwiska wszystkich kwestujących 1 listopada na tarnobrzeskich cmentarzach, by w ten symboliczny sposób podziękować im za poświęcony czas i trud, nie zawsze bowiem aura jest łaskawa. O czym niestety przekonali się także uczestnicy Miechocińskich Zaduszek. Nagła ulewa zmusiła organizatorów do przerwania występu uczniów Szkoły Podstawowej nr 6 w Tarnobrzegu, którzy przygotowali program „Nie cały umrę” na podstawie utworu „Księga życia” autorstwa ks. Wiesława Jurka – wikariusza parafii pw. św. Marii Magdaleny na os. Miechocin – oraz wierszy Grzegorza Kociuby, poety, polonisty w Liceum Ogólnokształcącym im. M. Kopernika w Tarnobrzegu. Małym artystom towarzyszył na wiolonczeli młody, obiecujący muzyk Krzysztof Michalski. Spektakl wyreżyserowała dyrektorka SP nr 6 Wilhelmina Kropornicka. Podczas tegorocznej XIX kwesty na rzecz starego cmentarza na „Piaskach”, która odbyła się na tarnobrzeskich cmentarzach 1 listopada, zebrano 16 760 zł. – Mam nadzieję, że suma ta pozwoli na kontynuację prac remontowych przy miechocińskiej nekropolii, najstarszej w mieście, pochodzącej bowiem z końca XVIII w. – mówił Tadeusz Zych. – W ciągu dziewiętnastu lat, dzięki hojności ludzi, udało się dokonać tutaj rzeczy wielkich, począwszy od całkowitej rekonstrukcji muru okalającego cmentarz, poprzez generalny remont kaplicy, po odnowienie i uratowanie ponad 50 najstarszych, zabytkowych nagrobków.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół