• facebook
  • rss
  • Radość kupowania

    Marta Woynarowska

    |

    Gość Sandomierski 33/2016

    dodane 11.08.2016 00:00

    Odważni mogli zmierzyć się z kowalskim młotem. Jak się okazało, umiejętność ta nie należy do łatwych.

    Jeśli nie trafi się w rozżarzony metal, który jest miękki, ale obok niego, wówczas młot z impetem odbija się od kowadła. – Różnie może wówczas być – śmiał się Ryszard Skuza z Kielc, zajmujący się kowalstwem artystycznym. Pan Ryszard po raz drugi gościł w Tarnobrzegu jako jeden z wystawców biorących udział w XVIII Jarmarku Dominikańskim. Na dwa dni plac Bartosza Głowackiego stał się centrum handlowym miasta.

    W tegorocznej edycji uczestniczyło blisko 140 wystawców, reprezentujących najrozmaitsze branże. Była silna grupa rękodzielników, oferujących zabawki, odzież, nakrycia głów, biżuterię, a także producentów tradycyjnej żywności opartej na starych przepisach i recepturach. Jak każdego roku, także i tym razem podczas jarmarku swoje rzemiosło prezentowali przedstawiciele tzw. ginących zawodów. Jan Chmielowiec poprowadził dla wszystkich chętnych, nie tylko dla dzieci, warsztaty lepienia z gliny. Ryszard Skuza zaś wyjaśniał tajniki kowalstwa artystycznego. Licznie reprezentowane były koła gospodyń wiejskich, które oferowały swojskie przysmaki, jednocześnie walcząc o miano najładniejszego stoiska. W godzinach popołudniowo-wieczornych wszystkich natomiast zabawiały zespoły ludowe oraz gwiazdy wieczoru.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół