• facebook
  • rss
  • Tylko dla wytrwałych

    dodane 06.08.2016 15:14

    Ekstremalny bieg z przeszkodami.

    Na stadionie lekkoatletycznym w Stalowej Woli uczestniczyło w „Runmageddon Games” co najmniej 70 osób, przede wszystkim młodych mężczyzn. Były to zawody sprawnościowe rozgrywane w formie dwuosobowych pojedynków na 200-metrowym torze, na którym znalazło się 10 wymagających przeszkód. Stalowowolska impreza została rozegrana w ramach Ligi „Runmageddon Games”, która na koniec 2016 r. wyłoni najsprawniejszego Polaka.

    Stalowa Wola była gospodarzem pierwszej takiej imprezy na Podkarpaciu. - Zawody w formule „Games” adresowane są do osób lubiących rywalizację i chcących sprawdzić swoją siłę, Równia pochyła   Ekstremalne zawody
    Równia pochyła
    Andrzej Capiga /Foto Gość
    szybkość, skoczność i wytrzymałość. Formuła ta łączy w sobie zarówno elementy biegu przeszkodowego, jak i treningu siłowego. Wymaga od zawodników niesamowitej sprawności połączonej z dużą szybkością, ponieważ o zwycięstwie w tych zawodach często decydują ułamki sekund - wyjaśnia Marcin Dulnik, rzecznik prasowy „Runmageddon”. Uczestnicy „Runmageddonu Games” w Stalowej Woli pokonywali między innymi wysokie ściany, czołgali się pod zasiekami, nosili bele drewna i wiadra z piaskiem oraz wspinali się po linach. Na pokonanie toru przeszkód panowie mieli 5 minut, a panie - 7.

    Marian Sobierajski w tego rodzaju biegach startuje już po raz piąty. Na razie jest drugi w ogólnej Siła też się przydała   Ekstremalne zawody
    Siła też się przydała
    Andrzej Capiga /Foto Gość
    klasyfikacji. - Było ciężko, najgorzej podczas wchodzenia pod górę z kanistrami. Na tej przeszkodzie straciłem dużo czasu, ponad 30 sekund i dlatego nie wiem, czy się zakwalifikowałem do ćwierćfinału. Co decyduje o końcowym sukcesie? Wytrzymałość - zapewnia pan Marian.

    - Stopień trudności toru rósł z każdą rundą. Nikt nie mógł liczyć na taryfę ulgową - dodaje Paweł Sala, dyrektor „Runmageddon Games” w Stalowej Woli. Przerwy między zawodami wypełnił się pokaz tańca „Twerk”. Była też mała gastronomia oraz masażysta i fizjoterapeuta z nowoczesnymi urządzeniami do stymulacji mięśni.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • gość
      16.01.2018 16:01
      Mamy się stawić na demonstracji pro-life, kiedy Watykan honoruje najwyższym odznaczeniem aktywną aborcjonistkę i jeszcze haniebnie się tłumaczy?
    • gut
      16.01.2018 16:04
      Łono matki czy Abrahama :-)
    • Matka
      16.01.2018 22:55
      O super mimo żałoby nałożę coś jasnego pozdrawiam
    • gosć
      17.01.2018 08:39
      NIe czepiajcie się Środy. Wszak zwolennicy aborcji dostają medale w Watykanie.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół