• facebook
  • rss
  • Bestialstwo bez granic

    dodane 11.02.2016 00:00

    Borów, wieś w gminie Annopol, w czasie drugiej wojny światowej był niepisaną stolicą Narodowych Sił Zbrojnych. W 1944 roku jego mieszkańcy zapłacili za to męczeńską śmiercią z rąk hitlerowskich oprawców.

    Niemcy otoczyli Borów, Łążek Zaklikowski, Łążek Chwałowski, Szczecyn i Wólkę Szczecką 2 i 3 lutego, mordując w bestialski sposób – strzelając, kłując bagnetami i paląc – prawie 1,3 tys. osób, w tym co najmniej 300 dzieci. Życie stracił także proboszcz miejscowej parafii ks. Stanisław Skulimowski. Była to największa eksterminacja ludności wiejskiejw Polsce.

    Tragiczne wyznanie

    Do tej pory żyją jeszcze mieszkańcy wspomnianych miejscowości, którym udało się przeżyć, gdyż na czas zbiegli do lasu. Stanisława Ziółkowska przeżyła gehennę. Miała wówczas zaledwie 14 lat i musiała zaopiekować się czworgiem rodzeństwa, z których najmłodsze miało zaledwie sześć miesięcy.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół