• facebook
  • rss
  • Z armatami na zapachy

    Andrzej Capiga

    dodane 20.11.2015 07:50

    W Stalowej Woli testują nowe sposoby walki z nieprzyjemnymi zapachami z odpadów komunalnych.

    Zakład Mechaniczno – Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Stalowej Woli testuje właśnie różne sposoby wyeliminowania przykrego zapachu wydobywającego się z placu z pryzmami odpadów.

    – Kiedy kilkanaście dni temu, na wskutek inwersji temperatury, doszło do nasilenia się smogu w Krakowie, w Stalowej Woli ta temperaturowa anomalia sprawiła, że nieprzyjemna woń  była odczuwalna w sąsiadującym z nami przedsiębiorstwie. Stąd decyzja o wyposażeniu naszego zakładu w urządzenia bądź materiały, które sprawią, że do takich zdarzeń w przyszłości nie będzie dochodziło. Chcemy uporać się z tym problemem do wiosny – zapewnia Mariusz Piasecki, dyrektor w Miejskim Zakładzie Komunalnym.

    Pierwszą firmą, jaka zjawiła się na testy, był producent urządzeń wytwarzających specjalną mgłę neutralizującą zapachy. – Prezentujemy mobilne urządzenie, które służy do ograniczania nieprzyjemnych zapachów. Mgła jest wytwarzana pod wysokim ciśnieniem ze specjalnego roztworu wodnego z dodatkiem specjalnego preparatu. Aby skutecznie zneutralizować zapachy z placu z pryzmami odpadów, możemy zaproponować użycie około dziesięciu takich urządzeń jednocześnie – wyjaśnia Ewa Kucińska-Szulc, przedstawicielka firmy.
    W zależności od pogody, armatki mgłowe mogłyby pracować z przerwami lub w trybie ciągłym. W tym drugim wariancie, jedno takie urządzenie rozpyla około 30 litrów roztworu na godzinę. Koszt jego zakupu to 9 tys. zł.

    Trzeba zakupić 10 takich armatek   Walka z zapachami
    Trzeba zakupić 10 takich armatek
    MZK Stalowa Wola

    Jak jeszcze można sprawić, aby z pryzmy śmieci nie wydobywała się nieprzyjemna woń? – Innym rozwiązaniem jest specjalny granulat z bakteriami. Dosypujemy go do wysortowanych śmieci organicznych. Przez 2 tygodnie bakterie inkubują się, a potem neutralizują nieprzyjemne zapachy. Jesteśmy już w kontakcie z francuską firmą, która we Włoszech obsługuje bardzo dużo podobnych instalacji jak nasza. A tam, wiadomo, temperatury są wyższe niż w Polsce.  Francuscy inżynierowie przyjadą do Stalowej Woli albo pod koniec listopada albo na początku grudnia –  dodaje Janusz Siek, kierownik Zakładu Mechaniczno – Biologicznego Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Stalowej Woli.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół