Nowy numer 16/2018 Archiwum

Nie idą w niepamięć

To nasz obowiązek, hołd i szacunek oddany tym, którzy odeszli, a o których nie wolno nam zapomnieć. To nie tylko czas zbiórek, ale także okazja do poznania historii cmentarzy oraz ludzi, którzy na nich spoczywają.

Pochylone anioły, ozdobne krzyże i artystyczne nagrobki porośnięte mchem i dotknięte palcem mijającego czasu są świadkami nie tylko ludzkiego przemijania, ale wiary w zmartwychwstanie i naszego szacunku do zmarłych. Spacerując alejkami na zabytkowych cmentarzach czytamy nagrobkowe sentencje o przemijaniu, nadziei na zbawienie, czy krótkie pożegnania z bliskimi. Te pomniki są świadkami mijającego czasu. Kiedyś stawała przy nich rodzina zmarłego, stawiała świeczkę, przynosiła kwiaty. Dziś zazwyczaj pozostają opuszczone, zaniedbane, niszczeją z roku na rok. W wielu miastach podejmowane są akcje ratowania tych unikatów naszej kultury. Od kilku dobrych lat na kilkunastu cmentarzach w diecezji przeprowadzane są kwesty na rzecz ratowania starych, zabytkowych nagrobków. Dzięki pomocy wielu osób odzyskują dawne piękno.

Sandomierskie Powązki

W tym roku kwesta na rzecz odnowy cmentarza katedralnego i świętopawelskiego odbywa się przez cztery dni na trzech sandomierskich nekropoliach, cmentarzu katedralnym, świętopawelskim oraz komunalnym. Jak co roku kwestowali członkowie i sympatycy Sandomierskiego Komitetu Odnowy Cmentarza Katedralnego oraz nauczyciele i uczniowie sandomierskich szkół ponadgimnazjalnych, radni oraz wielu wolontariuszy. – Każdego roku dzięki zebranym funduszom podejmowane są inicjatywy, które ratują najstarsze nagrobki oraz pomagają zachować urok duchowy, historyczny i kulturalny tej nekropolii – mówi ks. Jerzy Dąbek, proboszcz parafii św. Józefa w Sandomierzu. W tym roku podczas kwesty zebrano ponad 12, 5 tys. złotych.

Nowe pokolenie

Wśród tarnobrzeskich kwestujących na odnowę Starego Cmentarza w Miechocinie obok babć, dziadków, mam i tatusiów stanęli w tym roku najmłodsi. Kwestują nie tylko tarnobrzeżanie, zdarzają się również mieszkańcy innych miast. – W ubiegłym roku dzieci pierwszy raz chciały stanąć razem ze mną – mówi Piotr Błasiak. – Widocznie bardzo im się to spodobało, dlatego postanowiły towarzyszyć mi także dzisiaj. Córka Weronika ma 5 lat, a syn Nikodem – niespełna 7. Kwestujemy dzisiaj w tym samym miejscu, czyli przy bocznej bramce na cmentarzu parafii ojców dominikanów i o tej samej godzinie. Ruch jest nie najgorszy, poza tym przechodzący bardzo chętnie wrzucają datki do puszek dzieci. Podczas tegorocznej, już 19. kwesty na Stary Cmentarz na Piaskach w Miechocinie (osiedle Tarnobrzega) zebrano rekordową kwotę – 16 tys. zł.

Na goźlickie nagrobki

Przez dwa dni na cmentarzu parafialnym w Goźlicach prowadzona była kwesta na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków. Akcję zorganizowało Stowarzyszenie „Nasze dziedzictwo Ossolin”, które koordynuje również prace związane z remontem najstarszych pomników. W trakcie dwudniowej kwesty zebrano łącznie 4331,08 zł. Środki te przeznaczone zostaną na dokończenie remontu neogotyckiego nagrobka rodziny Gadomskich z 1858 roku.

Okiem kwestarzy

Aleksandra Siudak, licealistka z LO nr 2 – Wraz ze znajomymi ze szkoły co roku włączamy się w kwestę. W tym roku jest nas około 30 wolontariuszy z naszej szkoły. Miłe jest, gdy osoby przychodzące na cmentarz podchodzą do nas nie tylko po to, by wesprzeć kwestę, ale by także porozmawiać. Przed chwilą jedna z pań opowiadała o swojej rodzinie, która zginęła w Oświęcimiu, a tutaj ma tylko symboliczny grób. Poprosiła, abyśmy tam podeszli. Było to wzruszające. Taka kwesta to nie tylko czas zbierania funduszy, ale także okazja do poznania historii tego cmentarza oraz ludzi, którzy tutaj spoczywają. Karol Karbarz, wolontariusz Fundacji „Przywrócimy Pamięć” – Zbieramy pieniądze na odnowę zabytkowych nagrobków na rozwadowskim cmentarzu parafialnym. Kwestujemy zarówno w Rozwadowie, jak i na cmentarzu komunalnym w Stalowej Woli. Rozwadowski cmentarz jest bardzo stary, starszy od tego na warszawskich Powązkach czy Łyczakowskiego we Lwowie. Jest tutaj ponad sto zabytkowych nagrobków, które chcemy uratować przed całkowitym zniszczeniem. Fundacja „Przywrócimy Pamięć”, której jestem wolontariuszem, przeprowadza taką kwestę kilka razy w roku. Dzięki zebranym datkom udaje się nam odrestaurować dwa, czasami trzy nagrobki w ciągu roku.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma