• facebook
  • rss
  • Uczył nas, jak być sobą

    Andrzej Capiga

    dodane 11.10.2015 19:26

    Wierni ufundowali tablicę dla swojego pierwszego proboszcza - ks. Andrzeja Sekulskiego. Odsłonił ją bp Edward Frankowski.

    Parafia w Kłyżowie została ustanowiona 14 czerwca 1974 r. dekretem bp. Ignacego Tokarczuka. Jej pierwszym proboszczem został ks. Andrzej Sekulski. We współpracy z wiernymi tworzył zręby nowej parafii: wybudował kościół, plebanię i utworzył cmentarz. Kościół został poświęcony 15 sierpnia 1983 r., a jego konsekracja, z udziałem bp. Wacława Świerzawskiego, odbyła się na zakończenie misji świętych - 17 października 1999 r.

    Ks. kan. Andrzej Sekulski zmarł 7 października 2014 r., w święto Matki Bożej Różańcowej. -  Zawsze swoim dobrym kapłańskim sercem był blisko każdego napotkanego człowieka. Był dla nas wzorem do naśladowania, ojcem duchowym, bratem i nauczycielem. Wielokrotnie dawał nam dowody swojej troski i prawdziwego zaangażowania, postawy pokory i zdecydowania. Uczył nas, jak być sobą, odpowiedzialnym za siebie, za rodziny i innych ludzi. Uczył szanować i akceptować drugiego człowieka - wspominał zmarłego ks. Tadeusz Pasek, obecny proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP i św. Maksymilana w Kłyżowie.

    11 października w kościele parafialnym bp Edward Frankowski, przyjaciel ks. Andrzeja Sekulskiego, oraz ks. Tadeusz Pasek odsłonili tablicę poświęconą pamięci pierwszego proboszcza. Obecni byli także księża z dekanatu pysznickiego, ulanowskiego i stalowowolskiego, w tym dziekan tego ostatniego ks. Krzysztof Kida, który przez kilka lat był również proboszczem parafii Kłyżów, wspierając ciężko chorego ks. Andrzej Sekulskiego.

    Zjawili się też przyjaciele zmarłego   Tablica dla proboszcza
    Zjawili się też przyjaciele zmarłego
    Andrzej Capiga /Foto Gość
    Bp Edward Frankowski przewodniczył także Eucharystii sprawowanej w intencji ks. Andrzeja Sekulskiego. Współkoncelebrowali zaś ks. Jan Biedroń, rektor WSD w Sandomierzu, oraz ks. Tadeusz Pasek. - Ks. Andrzej był bardzo ciepłym człowiekiem, serdecznym i życzliwym dla swoich wiernych i innych kapłanów. Wszyscy chętnie u niego gościliśmy, gdyż dla każdego miał zawsze dobre słowo. Był oczytany, doskonale zorientowany zarówno w życiu diecezji, jak i Kościoła - podkreślił w homilii biskup.

    Na zakończenie Mszy św. wierni odczytali życiorys zmarłego, a na telebimie pokazane zostały zdjęcia z jego prawie 40-letniej posługi w Kłyżowie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół