• facebook
  • rss
  • Różaniec pozwala zapomnieć o złości

    ks. Tomasz Lis

    dodane 03.10.2015 17:31

    W diecezjalnej pielgrzymce wzięło udział prawie 3 tys. osób codziennie podejmujących maryjną modlitwę. Reprezentowały one ponad 40-tysięczną rzeszę należących do kół Żywego Różańca.

    Do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Królowej Rodzin w Ożarowie pielgrzymowali członkowie kół Żywego Różańca. Idea wspólnych spotkań w maryjnych sanktuariach diecezji powstała 5 lat temu w Kurii Diecezjalnej jako odpowiedź na potrzebę opieki duszpasterskiej i zbudowania jedności tej dużej wspólnoty modlitewnej. Na różańcową pielgrzymkę przybyli pątnicy z całej diecezji. Reprezentowali oni ponad 40-tysięczną rzeszę osób należących do kół Żywego Różańca.

    Pielgrzymkę rozpoczęło zawiązanie wspólnoty w ożarowskim sanktuarium, gdzie ks. Stanisław Szczerek, kustosz, przedstawił przybyłym historię świątyni oraz łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. Następnie na placu sanktuaryjnym rozpoczęła się wspólna modlitwa różańcowa, którą członkowie kół ofiarowali w intencjach diecezji, polskich rodzin oraz rozpoczynającego się Synodu Biskupów. Główna Msza św. koncelebrowana była przez kapłanów, duszpasterzy kół różańcowych pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza.

    Podczas homilii ks. Augustyn Łyko, diecezjalny duszpasterz Żywego Różańca, wskazał na maryjną modlitwę jako narzędzie własnego uświęcenia oraz duchowy oręż w niesieniu pomocy innym. Podkreślał, że wspólna modlitwa całego Żywego Różańca uczy nie tylko jedności między poszczególnymi osobami, ale także umacnia więź z Bogiem i ułatwia rozeznanie Bożej woli w codziennym życiu.

    Na zakończenie Mszy św. bp Nitkiewicz podziękował członkom rodziny różańcowej za wielkie dzieło modlitwy i zachęcił pielgrzymów i członków kół, aby stawali się jej propagatorami tej modlitwy w swoich rodzinach i środowiskach. - Różaniec łączy w jedną całość wydarzenia zbawcze, w których objawiła się Boża miłość. Łączy je z konkretnymi momentami naszego życia, pozwalając dostrzec w nich obecność kochającego nas niezmiennie Boga. A ponieważ Różaniec jest jednocześnie prośbą o Jego pomoc, zanoszoną przez orędownictwo Maryi, staje się za każdym razem, gdy go odmawiamy, narzędziem zbawienia. Modlitwa różańcowa wyprasza nam pomoc w trudnościach i pokusach, wlewa do serca pokój, pozwala zrozumieć wolę Bożą i ją wypełniać. Dlatego warto i należy ją odmawiać. Zachęcajcie do tego w pierwszej kolejności waszych współmałżonków, dzieci i wnuki. Módlcie się razem w rodzinach. Takiej wspólnotowej modlitwy różańcowej potrzeba także na naszych plebaniach oraz w innych miejscach wspólnego zamieszkania księży - zachęcał bp Nitkiewicz.

    Z roku na rok wspólne spotkanie członków kół różańcowych gromadzi coraz większą liczbę wiernych. Według diecezjalnego duszpasterza, jest to motywacja do podjęcia dalszych inicjatyw wobec tych osób. - Członkowie kół różańcowych to duchowa siła, która poprzez modlitwę i duchowe dary wspomaga wspólnotę Kościoła. Ich działanie może czasem jest niezauważalne, ale jest wielkim darem. Cieszy to, że na diecezjalne spotkanie przybywa coraz więcej róż różańcowych. Niech to wspólne przebywanie i modlitwa będą wzajemnym darem wdzięczności. W najbliższym czasie planujemy organizację rekolekcji dla zelatorek i zelatorów kół różańcowych oraz dekanalne spotkania formacyjne. Już dziś zapraszam na kolejne spotkanie za rok w sanktuarium w Stalowej Woli-Rozwadowie - powiedział ks. Łyko.

    Oprócz tradycyjnych kół różańcowych, ostatnio powstają internetowe koła Żywego Różańca, które zyskują zwolenników szczególnie wśród młodzieży. Takie koła powstały już w szkołach średnich w Sandomierzu. Wśród dzieci od jakiegoś czasu działają szkolne i podwórkowe kółka różańcowe. Na pielgrzymce nie zabrakło także seniorów i jubilatów różańcowych oraz całych rodzin.

    - W naszej rodzinie wszyscy należymy do kół różańcowych. My z żoną już od wielu lat, a dzieci dopiero od kilku lat, choć wcześniej na różańcu modliły się razem z nami. Wieczorem staramy się w miarę możliwości rodzinnie odmawiać Różaniec. To jest moment, który nas jednoczy, pozwala zapomnieć o złości i nerwach, a wprowadza jeszcze więcej rodzinnej miłości - podkreślał pan Janusz, który przybył na spotkanie z całą rodziną.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół